Faktoring na minusie

ET
opublikowano: 13-01-2010, 00:00

Miało być plus 10, jest minus 8,6 proc. Kryzys okazał się trudny także dla faktorów.

Miało być plus 10, jest minus 8,6 proc. Kryzys okazał się trudny także dla faktorów.

Już po pierwszym kwartale wiadomo było, że to nie będzie dobry rok dla faktoringu. Kolejne tylko to potwierdziły. Polski Związek Faktorów (PZF) podsumował 2009 r. na -8,6 proc. O tyle spadły w ubiegłym roku obroty firm zrzeszonych w PZF (nie należą do niego banki). A jeszcze na początku 2009 r. spodziewały się zgoła odmiennego wyniku — 10-procentowego wzrostu, zakładając że faktoring stanie się atrakcyjną formą finansowania w sytuacji kurczącej się podaży kredytów dla przedsiębiorstw. Kryzys pozmieniał te przewidywania. I nie tylko to.

Zmienił się rynek: połowa faktur skupionych przez firmy z PZF (łączna ich wartość wyniosła 30 mld zł) przypada na faktoring pełny, w który faktor przejmuje ryzyko braku zapłaty. W 2007 r. z takiej opcji korzystało 29 proc. klientów. Rośnie też zapotrzebowanie na faktoring eksportowy, z którego skorzystało już 23 proc. klientów.

Zmienił się też nieco układ sił wśród faktorów z PZF. Miejsce lidera zachował ING Commercial Finance i pozostaje na razie poza zasięgiem reszty stawki, ale w 2009 r. stracił on niemal 10 proc. udziałów w rynku. Obecnie przypada na niego 30 proc. obrotów PZF. Nieznacznie poprawił pozycję Pekao Factoring (wzrost udziałów z 15,7 proc. do 16,4 proc.). Znaczący skok odnotował Coface Poland Factoring, na który w 2009 r. przypadło 14,5 proc. obrotów, wobec 9,4 proc. przed rokiem. Ale też skup faktur rósł u niego o 40 proc., do 4,3 mld zł. Wysoką dynamiką może też pochwalić się Ifis Finance, który miał obroty o 38 proc. wyższe niż przed rokiem (864 mln zł).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Polecane