Fakty i mity o gazie łupkowym

Materiał partnera dodatku
opublikowano: 11-03-2013, 00:00

Wszystko, co nowe i nieznane, budzi obawy i niechęć — podobnie jest z poszukiwaniem i wydobyciem gazu ze złóż niekonwencjonalnych

Temat gazu z łupków skupia dużą uwagę społeczną. Od samego początku poszukiwaniom i eksploatacji gazu z łupków towarzyszy wiele powielanych mitów i nieprawdziwych informacji. Ich celem jest wywołanie strachu i sprzeciwu, głównie lokalnych społeczności, na terenie których prowadzone są lub planowane prace poszukiwawcze. Dotyczą one problemów, które naturalnie wzbudzają największe zainteresowanie, czyli: niebezpieczeństwa zanieczyszczenia wody, nadmiernego jej zużycia, uciążliwości prac oraz dewastacji krajobrazu. Czy tak jest naprawdę? Poniżej przedstawiamy fakty.

MIT 1: Wstrząsy sejsmiczne

W przeszłości do badań sejsmicznych wykorzystywano materiały wybuchowe. Obecnie prowadzi się je przy użyciu specjalnego sprzętu umieszczonego na samochodach ciężarowych. Jego zadaniem jest wzbudzenie drgań, które zostaną przechwycone i zarejestrowane przez rozmieszczone geofony.

Drgania te są praktycznie nieodczuwalne. Badania Instytutu Geofizyki PAN wskazują, że drgania wywołane na potrzeby prac geofizycznych są mniejsze niż zarejestrowane w Polsce skutki trzęsienia ziemi w Japonii w 2011 r. i drgań wywoływanych uderzeniem pioruna podczas burzy.

MIT 2: Szczelinowanie hydrauliczne

Gaz z łupków uwięziony jest w bardzo drobnych szczelinach skał łupkowych, uformowanych ponad 400 mln lat temu i zalegających w Polsce na głębokości 2400-3500 m pod ziemią. Żeby go uwolnić należy zrobić w nim szczeliny. Stąd bierze się nazwa tego procesu technologicznego — szczelinowanie. W tym celu do przygotowanego, tzn. wywierconego, orurowanego i zabezpieczonego otworu wtłaczany jest płyn do szczelinowania. Podstawowym składnikiem płynu do szczelinowania jest woda, która stanowi około 95% mieszanki. Pozostałe jej elementy to piasek (4,5% ) i związki chemiczne (0,5%), służące głównie do zmniejszania tarcia, zapobiegania korozji oraz usuwania bakterii. Używa się ich w niskich stężeniach, bezpiecznych dla ludzi i środowiska.

Każda z tych substancji od lat stosowana jest w gospodarstwach domowych, budownictwie, przemyśle kosmetycznym, farmaceutycznym i spożywczym. Wykorzystuje się je m.in. do dezynfekcji, koloryzacji włosów, produkcji środków piorących, mydła, kosmetyków, pasty do zębów, lodów, leków. Mamy zatem z nimi do czynienia każdego dnia we własnych domach. Lista dozwolonych substancji jest długa, bo zawiera wiele możliwych związków chemicznych, stosowanych w różnych kombinacjach. W praktyce ogranicza się do kilku, najwyżej kilkunastu środków. W Polsce zabiegi szczelinowania, oparte na podobnych zasadach, wykorzystywane są w eksploatacji złóż ropy i gazu konwencjonalnego w skałach piaskowcowych już od blisko 30 lat.

MIT 3: Zanieczyszczenia warstw wodonośnych

Pokłady wody zdatnej do spożycia występują do głębokości 200 m. Woda pod ziemią nie tworzy rzek czy jezior, a znajduje się w pokładach skał takich jak piasek. Pomiędzy pokładami skał wodonośnych i skał łupkowych znajduje się przynajmniej 2000 m często całkowicie nieprzepuszczalnych skał. Nieprzepuszczalna jest sama skała łupkowa. Już podczas prac wiertniczych odwiert izolowany jest rurami i kołnierzami betonowymi. Zapewnienie absolutnej szczelności otworu nie służy jedynie ochronie pokładów wodonośnych. Jakakolwiek nieszczelność uniemożliwia efektywne wydobycie gazu ze złoża.

MIT 4: Zużycie wody

Do jednego zabiegu szczelinowania potrzeba do 20 000 m sześc. wody. Około 40% tej wody jest odzyskiwane. Zgodnie z planami w ciągu najbliższych 5 lat wszystkie firmy poszukujące gazu przeprowadzą razem 200 zabiegów szczelinowania. Oznaczałoby to, że do tego celu może zostać wykorzystane do 4 mln m sześc. w ciągu 5 lat.

Czy to jest duże zużycie? Nie, jest to ułamek tego, co rocznie wykorzystują inne branże przemysłowe w swoich procesach. To także niewiele w porównaniu ze zużyciem wody przez lokalne społeczności. Dla przykładu — gmina Krokowa, gdzie m.in. prowadzone są poszukiwania gazu łupkowego, zużyła w samym tylko 2006 r. niemal 4 mln m sześc. wody.

MIT 5: Hałas

Prace poszukiwawcze trwają kilka miesięcy i w tym czasie może im towarzyszyć okresowo podniesiony poziom hałasu. Jest on odczuwalny przede wszystkim na terenie wiertni. Głównie jest to hałas silników agregatów czy też pomp, które pracują przy wiertni, a także silników samochodów dowożących sprzęt. Teren wiertni lokalizowany jest na ogół z dala od najbliższych zabudowań. Otoczony jest wałem z ziemi oraz kontenerami technicznymi i socjalnymi. To wszystko sprawia, że dopuszczalny normami poziom hałasu mierzony w odległości 200 m nie przekracza 86 dB w dzień i 45 dB w nocy. Dla porównania przy bezpośrednim pomiarze, przejeżdżający pociąg wytwarza 95 dB, dzwoniący telefon 60dB, a bicie dzwonu 89 dB.

MIT 6: Dewastacja krajobrazu

Teren poszukiwawczy, na którym stoi wiertnia, jest niewielki. Zajmuje na ogół około 1 ha — dla porównania teren średniego rozmiaru centrum handlowego wynosi około 4,5 ha. Teren ten zajęty jest tylko przez maks. 3-4 miesiące. Po odkryciu gazu w miejscu odwiertu instaluje się głowicę, która jest rozmiarów dorosłego mężczyzny i zajmuje wraz z ogrodzeniem obszar kwadratu 5x5m. Zostaje więc niewielka praktycznie niewidoczna działka, ogrodzona i w pełni zabezpieczona. W przypadku gdy gazu nie uda się odnaleźć, otwór zostaje wypełniony cementem, zabezpieczonyi oznaczony tabliczką informacyjną. Na terenie całego kraju znajduje się wiele takich zabezpieczonych otworów. Zgodnie z obowiązującym prawem teren, na którym zlokalizowana była wiertnia, musi zostać zrekultywowany i przywrócony do punktu wyjściowego na koszt inwestora. Po pracach poszukiwawczych nie pozostaje praktycznie żaden ślad.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera dodatku

Polecane