Farmacja stawia na Polskę

AT
opublikowano: 25-11-2011, 00:00

Spółki wydały w tym roku nad Wisłą co najmniej 2,4 mld zł. Polska wygrywa z innymi krajami — potwierdzają prezesi.

Firmy farmaceutyczne wydają w Polsce niemałe pieniądze. I tak w środę na warszawskiej Białołęce francuski koncern Servier otworzył linię produkcyjną do butelkowania. Inwestycja pochłonęła 18 mln zł.

— Zainwestowaliśmy w warszawską fabrykę Anpharm 133 mln zł i nie wykluczamy kolejnych inwestycji — zapowiada Mathieu Fitoussi, dyrektor generalny Servier w Polsce. Nie będą to jednak inwestycje w moce produkcyjne. W ciągu trzech lat Francuzi chcą wybudować kolejne centrum badawczo-rozwojowe. — Polska jest brana pod uwagę. Przy ostatnim projekcie wygrała m.in. z Rosją, Czechami i krajami bałkańskimi — mówi Mathieu Fitoussi.

Kolejnych inwestycji nie wyklucza również GlaxoSmithKline (GSK), choć zastrzega, że w Polsce musi chwilę odsapnąć. Dwa miesiące temu koncern otworzył w Poznaniu wydział kapsułek miękkich żelatynowych, który jest drugą pod względem wielkości jednostkową inwestycją w tym roku (75 mln zł). Liderem rankingu jest polski biznesmen Zbigniew Niemczycki, który przy pomocy włoskiego inwestora postawił fabrykę farmaceutyczną w podpoznańskim Wysogotowie. Jej koszt to 110 mln zł, z czego 41 mln zł obiecała zwrócić UE. Po piętach GSK i Curtis Health Caps (spółka Zbigniewa Niemczyckiego) depcze inna polska firma, Polpharma, której właścicielem jest Jerzy Starak.

— W związku z planami rozwoju leków biotechnologicznych w I kw. 2012 r. planujemy otworzyć centrum badawczo- -rozwojowe w Gdańskim Parku Technologicznym — zapowiada Jacek Glinka, prezes Polpharmy. Centrum uszczupliło kasę starogardzkiej spółki o około 30 mln zł. Na inwestycje wyda w 2011 r. około 80 mln zł. Grupa Jerzego Staraka w najbliższym czasie powiększy się o inną krajową firmę — Polfę Warszawa. Ta w linie produkcyjne zainwestowała w 2011 r. około 30 mln zł.

— Otworzyliśmy linię do form mokrych. W najbliższych latach planujemy otworzyć 2-3, m.in. do form mokrych i sterylnych — zapowiada Krzysztof Berndt, prezes Polfy Warszawa. Inwestycje planują też zagraniczne koncerny działające na polskim rynku, m.in. izraelska Teva i węgierski Gedeon Richter. Ten ostatni planuje wydać kilkanaście mln zł na działające linie produkcyjne. Izraelczycy szykują podobną sumę. — W ciągu najbliższych 12-18 miesięcy krakowska fabryka zyska nową linię — zapowiada Michał Nitka, prezes Tevy.

Według Mariusza Ignatowicza, partnera z PwC, firmy farmaceutyczne coraz częściej decydują się na przeniesienie produkcji do krajów zapewniających nieco niższe koszty przy zachowaniu wysokich standardów produkcji.

— To szansa dla Polski — uważa Jerzy Toczyski, prezes GlaxoSmithKline. Wymienione inwestycje dotyczyły mocy produkcyjnych, a są firmy, które wydały sporo, ale na własne siedziby w Polsce, np. Bayer na rozbudowę wydał około 40 mln zł. Nie należy też zapominać o akwizycjach. Liderem w tym obszarze była Polpharma i kanadyjski koncern Valeant Pharmaceuticals. Pierwsza za warszawską Polfę zapłaciła blisko 1 mld zł (transakcja czeka na decyzję UOKiK). Kanadyjczycy za Sanitasa, właściciela Jelfy, zapłacili ponad 1 mld zł. Tylko po dodaniu opisanych inwestycji wydatki firm farmaceutycznych to blisko 2,4 mld zł.

Francuzi nad Wisłą

Francuzi są w Polsce trzecim inwestorem zagranicznym — wynika z danych NBP. Do końca zeszłego roku wydali nad Wisłą 18,7 mld EUR. Według danych Francuskiej Izby Przemysłowej, w Polsce jest zarejestrowanych około 800 firm z francuskim kapitałem, co przekłada się na 200 tys. miejsc pracy. Największą francuską inwestycją jest Telekomunikacja Polska, której właścicielem jest France Telecom. Ostatni głośny projekt to warszawski SPEC. Dalkia kupiła większościowy pakiet akcji za 1,44 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu