Farmacja traci na słabym dolarze

Sebastian Gawłowski
07-01-2004, 00:00

Noworoczny entuzjazm powoli ustępuje z giełd. Inwestorzy znów zaczynają zwracać uwagę na informacje o podłożu fundamentalnym. Tymczasem nie są one korzystne dla europejskich eksporterów, których wyniki wciąż są zagrożone przez słabnącego dolara wobec euro (1,2780).

W trudnej sytuacji są ostatnio m.in. koncerny farmaceutyczne, dla których Ameryka jest bardzo ważnym rynkiem. Kursy gigantów GlaxoSmithKline i AstraZeneca zniżkowały w trakcie wczorajszych sesji. Ich kursy zyskały w trakcie obecnej hossy znacznie mniej niż spółki technologiczne.

Nastroje posiadaczy akcji firm farmaceutycznych popsuły wczoraj jeszcze kiepskie informacje o sprzedaży nowych leków. Brytyjski Glaxo poinformował, że amerykański regulator Federal Drug Administration (FDA) zwleka z dopuszczeniem do sprzedaży na tym rynku nowego leku na chorobę Parkinsona (ReQuip). Z kolei kursowi AstraZeneca szkodziły komentarze wpływowego magazynu gospodarczego Barron’s, który ocenił, że lek na cholesterol Crestor sprzedaje się słabiej niż oczekiwano.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Farmacja traci na słabym dolarze