Farmy chcą sprzyjających wiatrów

MAG
opublikowano: 21-04-2009, 00:00

Energetyka wiatrowa rozwija się mimo barier, których rząd od lat nie jest w stanie usunąć. A czekają nas inwestycje warte 18 mld EUR.

Energetyka wiatrowa rozwija się mimo barier, których rząd od lat nie jest w stanie usunąć. A czekają nas inwestycje warte 18 mld EUR.

Brak rozwiązań związanych z przyłączaniem producentów energii do sieci energetycznych oraz jasnych zasad podziału kosztów przyłączy między operatorem sieci a podmiotem do niej przyłączanym to główne czynniki hamujące rozwój energetyki wiatrowej w Polsce — uważa Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW).

— Ponad rok temu prezydent Kaczyński podpisał w Brukseli pakiet 3x20 zobowiązujący Polskę do zwiększenia udziału energii ze źródeł odnawialnych do 15 proc. w 2020 r. Aby spełnić te cele, potrzebujemy zwiększyć moce farm wiatrowych z 451 MW w 2008 r. do 10 tys. MW. To 18 mld EUR inwestycji w 10 lat. Inwestorzy są, ale chcą działać w dobrych warunkach — mówi Jarosław Mroczek, prezes PSEW, do którego należy 50 firm.

Jego zdaniem, planowana nowelizacja prawa energetycznego (już 19. od 1993 r.) nie rozwiąże problemów.

PSEW szacuje, że w tym roku produkcja energii wiatrowej w Polsce wzrośnie o 300 MW (171 MW w 2008 r.) do 750 MW. W ubiegłym roku energia wyprodukowana z wiatru stanowiła 0,5 proc. zużytej w naszym kraju. Ponad 100 firm przygotowuje projekty wiatrowe, a w branży pracuje 1,2 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu