Fasing-Moj potrzebuje 15 mln zł

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 03-01-2007, 00:00

Katowicka firma przymierza się do ekspansji na rynku chińskim i skokowego zwiększenia eksportu. Dlatego potrzebuje pieniędzy z giełdy.

15 stycznia odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki Fasing-Moj. Głównym punktem obrad jest emisja od 1 mln do 3,35 mln nowych akcji (obecnie na kapitał składa się około 5,2 mln walorów). To krok ku giełdzie.

— Pracujemy już nad prospektem emisyjnym. W zależności od tego, ile czasu zajmą nam procedury prawne, chcemy przeprowadzić ofertę publiczną między marcem a majem — mówi Rafał Nowak, wiceprezes firmy specjalizującej się w produkcji urządzeń i narzędzi dla przemysłu wydobywczego, m.in. wiertarek, sprzęgieł i kotwiarek.

Śladem spółki matki

Katowicki Fasing-Moj jest w 99 proc. zależny od Fasingu, notowanego na warszawskim parkiecie.

— Ale nasze związki ograniczają się do powiązań kapitałowych. Biznesowo jesteśmy firmą w pełni autonomiczną — twierdzi Rafał Nowak.

Aby skojarzeń między tymi spółkami było jak najmniej, od połowy stycznia Fasing-Moj zmieni nazwę na Moj. Choć spółka matka jest już obecna na giełdzie, katowicka firma idzie po pieniądze giełdowe samodzielnie.

— Liczymy na uzyskanie około 15 mln zł — deklaruje wiceprezes.

Zagranica kusi

Zdobyte środki pójdą głównie na utworzenie joint venture w Chinach, które będzie specjalizować się w produkcji łańcuchów na lokalny rynek. Fasing-Moj chce też kupić nowe maszyny i zainwestować w sprzedaż zagraniczną. Eksport w kilka lat ma się zwiększyć z obecnych 10-12 proc. nawet do 50 proc. sprzedaży. Według wstępnych szacunków, Fasing-Moj miał w 2006 r. 16 mln zł przychodów i zarobił na czysto blisko 2 mln zł.

— Zakładamy, że w tym roku nasze wyniki finansowe poprawią się o blisko 20 proc. — zapowiada Rafał Nowak.

Tyle że pieniądze z giełdy pracować będą dopiero od drugiego półrocza. Efekt nowych inwestycji w pełni ma być widoczny dopiero w latach 2008-09. Wtedy też należy oczekiwać skokowego wzrostu zarówno przychodów ze sprzedaży, jak i zysków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane