Fasola Niepodległości

Marcin Dobrowolski
opublikowano: 03-04-2016, 22:00

Fasola z plamkami, które układają się w kształt orła w koronie, wbrew pozorom nie jest sprytnym marketingowym wyczuciem patriotycznej fali

Pojawiające się od kilku lat informacje o możliwości kupna ziaren warzywa nazywanego „fasolą niepodległości” wielu kwitowało śmiechem. Choć handel symbolami patriotycznymi może irytować, to sam przedmiot nie powinien być tematem żartów. Uprawa tej niezwykłej fasolki była bowiem przez wiele lat surowo karana. Fasola z plamkami układającymi się, zdaniem wielu, w kształt orła w koronie nie jest, wbrew pozorom, sprytnym marketingowym wyczuciem patriotycznej fali.

Jest bardzo odporna i wytrzymała, ukorzenia się 
nawet w nieurodzajnej glebie. W kuchni delikatna — w gotowaniu blednie, 
ale zabarwia wodę na bordowy kolor. Propagatorzy gastronomii 
patriotycznej proponują jej wykorzystanie do potraw serwowanych w Święto
 Niepodległości, obok gęsi i młodego wina.
Zobacz więcej

PATRIOTYCZNA FASOLA:

Jest bardzo odporna i wytrzymała, ukorzenia się nawet w nieurodzajnej glebie. W kuchni delikatna — w gotowaniu blednie, ale zabarwia wodę na bordowy kolor. Propagatorzy gastronomii patriotycznej proponują jej wykorzystanie do potraw serwowanych w Święto Niepodległości, obok gęsi i młodego wina. Min. Rolnictwa

Historii mogłyby jej pozazdrościć współcześnie modyfikowane warzywa. Bogatą przeszłość poświadczają zresztą źródła. W metryczce spisu produktów regionalnych i tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa znaleźć możemy fragment artykułu „Polska fasola z orzełkiem” napisanego w 1923 r. przez botanika prof. Kazimierza Roupperta.

„(…) Będąc małym chłopcem natknąłem się na Kujawach na ciekawą rzecz, która mnie ogromnie przejęła: w Plebance, opodal znanej miejscowości kąpielowej — Ciechocinka, pokazał całemu towarzystwu, bawiącemu tam na wycieczce, właściciel p. Stanisław Gębczyński, całą grządkę fasoli i przyciszonym głosem oświadczył: To jest polski „szablak z orzełkiem”. Dostaliśmy wtedy kilka strąków, tej tycznej fasoli i z nabożnem wzruszeniem rozdłubywaliśmy z bratem strąki, by — ku naszemu wówczas rozczarowaniu — zobaczyć białe ziarna z nieregularnymi plamkami czerwonej barwy w okolicy znaczka, od strony brzusznej ziarna. Była to, jak dziś widzę, odmiana fasoli z »oczkiem«, jak wspomniana amerykańska, jeno nie zółtem, lecz czerwonem. Orzełka kształtu upragnionego, o ile pomnę, wówczas nie dopatrzyliśmy się. Minęło ćwierć wieku, brat mój wywalczył sobie orła legionowego w I brygadzie Piłsudzkiego, a ja szukałem wciąż fasoli polskiej z orzełkiem. Dr Stanisław Eliasz-Radziszewski pokazał mi pewnego razu ziarnko fasoli polskiej, które otrzymał ongiś od pewnego powstańca z 1863 r. Starym pomarszczonym, pożółkłym okazie rozpoznałem jednak ten sam typ, tzn. białą fasolkę z barwną plamką dookoła znaczka (…). Gdym zaczął wywiady sród krewnych i znajomych, trochę danych zdobyłem. Ciotka moja, Jadwiga Milewska z Rembówka (pod Ciechanowem), zapewniała mnie, że tamtejsza drobna szlachta tradycję polskiej fasoli z orzełkiem przechowywała, a Jerzy Zaleski z Zalesia twierdzi, że tamtejsze włościaństwo fasolę tę zna i uprawia, ale kryło się z nią przed Moskalami, którzy karali za posiadanie ziaren tej fasoli (…)”. Fasola została ponownie odkryta podczas ekspedycji naukowej przeprowadzonej na Sądecczyźnie w 2007 r. Znaleziono wtedy jedno stanowisko, prawdopodobnie ostatnie, na którym uprawiano to niezwykłe warzywo. Nie do końca wiadomo, jak powstała. Najprostszym wytłumaczeniem byłoby wskazanie ogrodnika, który dostrzegłszy charakterystyczny rysunek, zaczął pracować nad jej wyodrębnieniem. Jednak zdaniem Leszka Horwatha, redaktora naczelnego portalu potrawyregionalne.pl, istnieją opisy nasion o podobnej cesze, które przypłynęły do Europy z powracającym Krzysztofem Kolumbem. Bardzo ciekawe są właściwości fasoli. Jest niezwykle odporna i wytrzymała, ukorzenia się nawet w nieurodzajnej glebie. Zbierając informacje na jej temat, zauważyłem, że wielu badaczy specjalnie sadzi ją na przesuszonych stanowiskach, aby wykazać jakąś wadę. Nikomu jednak to się nie udało. W kuchni dość delikatna — dobra do sałatek, w gotowaniu blednie, ale zabarwia wodę na wyjątkowy, bordowy kolor. Propagatorzy gastronomii patriotycznej proponują zaś wykorzystanie jej do potraw serwowanych w Święto Niepodległości, obok gęsi i młodego wina.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy