Faworyt króla Ludwika

Dorota Wojnar
17-12-2007, 00:00

Z chorwackim rodowodem.

Kształt dość figlarny. A w swej historii nosił też nazwę „zwis męski ozdobny“

(polski wynalazek!). Do tego dużo mówi — o tym, kto go nosi.

Cenna pamiątka:

Dar w cieniu gilotyny

Wpadł w oko Ludwikowi XIV — francuski monarcha wypatrzył kolorowe, jedwabne chustki zawiązane na szyjach chorwackich oficerów. Spodobały mu się tak bardzo, że utworzył własny regiment i nazwał go Royal Cravattes — nazwa krawata wywodzi się więc od słowa: Chorwat. Na francuskim dworze niewielu mogło sobie na tę ozdobę pozwolić — zrobiona z kosztownej koronki była drogą przyjemnością.

W 2003 r. na aukcję trafił zabytek: krawat Ludwika XVI. Tuż przed egzekucją w 1793 r., król ofiarował go budowniczemu o nazwisku Vincent, który służył niegdyś na dworze. Zabytek pozostawał w rękach rodziny przez wieki, w końcu wystawiono go na aukcję za cenę wywoławczą 8 tys. euro. Nie znalazł nabywcy...

Pełen sprzeczności

Versace Classic

450 zł

Szachownica inaczej. Czerń i biel — choć tak różne — komponują się doskonale.

Własny ogródek

Intermoda, Pierre Funnell

119 zł

Niby szary, niepozorny… Ale kwiatki zdradzają, do czego tęskni właściciel.

Gusta, guściki

Versace Classic

450 zł

Dla tych, co naprawdę lubią czerwony. I nie boją się pozostawać w centrum uwagi.

Pomalowany na żółto

Intermoda, Rosett

69 zł

Dla wesołych. Albo tych, którzy muszą mieć na oku coś, co im przypomni, by wesołym być.

Unikaj kamery

Versace Classic

450 zł

Na nieformalne spotkanie, do dżinsów. Ale nigdy do telewizji! — widzowie, zamiast słuchać, gotowi jedynie wpatrywać się w pulsujące prążki.

Tęsknota za wiosną

Intermoda, Pierre Funnell 119 zł

Za oknem zielonego próżno szukać. By przetrwać do wiosny, można się ratować odpowiednimi dodatkami.

Podbarwiona zebra

Versace Classic

450 zł

Szara klasyka z cieniutką nutką ekstrawagancji.

Różowa wariacja

Pelo

185 zł

Firma zaczęła produkować krawaty blisko 140 lat temu. Obecnie w ciągu roku powstają dwie kolekcje, z materiałów sprowadzanych z włoskich tkalni.

Nieromantyczne pasy,

czyli kilka praktycznych rad

Nieromantyczne pasy,

czyli kilka praktycznych rad

Mój mąż zwykł zakładać do pracy t-shirt i dżinsy. Gdy zmienił zajęcie, trzeba było przewrócić do góry nogami zawartość jego szafy. I tak w życiu świeżo upieczonej żony pojawił się nieznośny element: koszule do prasowania. Gorycz żoninego obowiązku słodzi mały i — jak mu się przyjrzeć — dziwny przedmiot. Krawat, dzięki któremu mój mężczyzna przechodzi przemianę — w jednej chwili staje się bardziej dostojny, ważny. Tylko nauczyć się musi, że krawat za każdym razem powinno się wiązać na nowo.

O czym jeszcze warto pamiętać? Wysokiemu panu pasuje krawat niezbyt wąski, kończący się kilka centymetrów nad paskiem, wiązany w węzeł podwójny lub windsorski. Mężczyzna niski niech lepiej wybierze krawat węższy, wzory drobne, a węzeł — prosty lub półwindsor. Szczupłym pasuje nie za szeroki krawat w drobne wzory (i węzeł półwindsor). Panom z brzuszkiem — krawat kończący się poniżej spinki od paska. Większe, kontrastowe wzory i jasne kolory to coś dla blondynów — brunetom lepiej w kolorach nasyconych i intensywnych, a wzorach — kontrastowych. Na oficjalne okazje — by stworzyć dystans — doradza się krawat odcinający się kolorem od koszuli (np. do białej — czerwony).

A na kolację we dwoje? Pasy wykluczone! Mile widziane zabawne krawaty w jasnych kolorach i kwiatowych wzorach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Faworyt króla Ludwika