Fed będzie ważniejszy niż EBC

  • Przemysław Kwiecień
21-07-2016, 22:00

Lipcowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) nie mogło zaskoczyć.

Wobec dobrych nastrojów na rynkach Bank nie miał żadnego powodu, aby mówić o dodatkowym luzowaniu. Te same okoliczności w połączeniu z danymi makroekonomicznymi powinny natomiast zmusić Fed do refleksji dotyczących podwyżki. Pytanie, czy członkom zarządu banku wystarczy odwagi.

Mając na uwadze fakt, że nawet Bank Anglii nie zdecydował się na luzowanie w lipcu, trudno było oczekiwać, aby z powodu brexitu luzował EBC. To oczywiste, że wpływ brexitu na gospodarki strefy euro będzie relatywnie mniejszy. Dodatkowo EBC już i tak prowadzi skrajnie akomodacyjną politykę. Przypomnijmy, że Bank Anglii już dawno przestał skupywać obligacje, a jego główna stopa to nadal 0,5 proc. W strefie euro mamy tymczasem agresywny skup aktywów, najważniejszą stopę na poziomie -0,4 proc. oraz pożyczki dla banków przy ujemnym oprocentowaniu. W tej sytuacji EBC nie będzie spieszył się z wdrażaniem nowych działań i zostawi resztki amunicji na czarną godzinę.

Znacznie ważniejsze może być posiedzenie Fedu w przyszłym tygodniu.

Po referendum w Wielkiej Brytanii rynki całkowicie wycofały się z oczekiwań na podwyżkę stóp w USA w tym roku. Zresztą był to jeden z powodów zdecydowanej poprawy nastrojów na giełdach. Jednak dane z USA są ostatnio zaskakująco dobre. Obawy Fedu o wyhamowanie wzrostu się nie materializują, rynek pracy pozostaje bardzo mocny, inflacja bazowa jest coraz wyższa i wreszcie pojawia się nieobecny przez długi czas element — wyraźny wzrost konsumpcji. W tych okolicznościach Fed powinien przynajmniej dyskutować o podwyżce. Do tej pory wymówką była sytuacja globalna, ale skoro indeksy na Wall Street są dużo wyżej niż przed referendum, to wymówka ta byłaby bardzo niewiarygodna. Fed naturalnie nie podniesie stóp już teraz, ale wskazanie, że taka decyzja zostanie rozważona na wrześniowym posiedzeniu, nie jest wykluczone. Tego rodzaju wskazówka umocniłaby dolara, choć trzeba zauważyć, że zyskiwał on już w ostatnich dniach.

Warto zwrócić też uwagę na Bank Japonii. Po kolejnych wygranych wyborach premier Abe zapowiedział ekspansję fiskalną, a jego spotkanie z Benem Bernankem wywołało falę spekulacji, iż Bank Japonii przyłączy się do tej stymulacji. Trzeba pamiętać jednak, że bank już teraz skupuje obligacje o wartości 15 proc. japońskiego PKB rocznie, dołączając do tego fundusze akcji i rynku nieruchomości. Dlatego, o ile w przypadku BoJ nie można niczego wykluczyć, rynki mogą zostać zaskoczone brakiem natychmiastowego działania, a spekulacje wokół Japonii były głównym motywem zwyżek na giełdach w ostatnich dniach. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA X-Trade Brokers DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fed będzie ważniejszy niż EBC