Fed szykuje się do kuracji odchudzającej

Tomasz Hońdo, starszy analityk Quercus TFI
opublikowano: 08-09-2017, 11:15
aktualizacja: 08-09-2017, 11:15

Wrzesień może przejść do historii jako miesiąc, w którym Rezerwa Federalna rozpoczęła "zacieśnianie ilościowe" (quantitative tightening, QT) - takie są oczekiwania wielu ekonomistów. Przypomnijmy, że chodzi o to, że po latach skupowania obligacji skarbowych i hipotecznych (quantitative easing, QE) suma bilansowa Fedu mocno "spuchła" i teraz bank chce ją stopniowo odchudzić do bardziej "normalnych" poziomów.

Zobacz więcej

Szefowa Fed Janet Yellen

Fot. Bloomberg

uracja odchudzająca ma postępować stopniowo i potrwać przez lata. Wg ogłoszonego już dużo wcześniej planu Fed nie będzie sprzedawał obligacji, lecz jedynie stopniowo ograniczał reinwestowanie pieniędzy pochodzących z wykupu posiadanych papierów. Oznacza to, że Fed nie stanie się nagle stroną podażową na rynku obligacji, lecz zacznie ograniczać swój popyt.

Wydaje się, że ze względu na kwoty, jakie wchodzą w grę operacja "zacieśniania ilościowego" na dłuższą metę będzie musiała jednak wywrzeć stopniowy, ale wyraźny wpływ na rynek obligacji, doprowadzając do spadku ich cen i tym samym wzrostu rentowności. Przed scenariuszem krachu ostrzegł miesiąc temu były wieloletni szef Fedu Alan Greenspan, którego zdaniem obecna rentowność papierów skarbowych jest na dłuższą metę zdecydowanie zbyt niska. Z modelu podpatrzonego przez nas u analityków Robeco faktycznie wynikałoby, że gdyby nie ogromny portfel obligacji w posiadaniu banku centralnego, ich dochodowość powinna być - biorąc pod uwagę fundamenty - wyraźnie wyższa.

Co ciekawe jednak na razie inwestorzy zdają się nie przejmować zbytnio perspektywą nadejścia ery QT. Rentowności "skarbówek" nie tylko ostatnio nie rosną, lecz - w przypadku 10-latek - nawet osunęły się do poziomów najniższych od dziesięciu miesięcy. Pewien udział w tym ma zapewne wygasanie retoryki rynkowej związanej z "Trumpflation", czyli pobudzeniem gospodarki przez prezydenta Trumpa, który póki co nie wykazuje się wysoką skutecznością w realizacji obietnic.

Pamiętajmy przy okazji, że niska rentowność obligacji bywa wykorzystywana jako argument uzasadniający dość szczodre wyceny amerykańskich akcji. Tego argumentu użył zresztą w tym roku sam Warren Buffett. Zastrzegł on jednak, że gdyby rentowności skarbówek mocno urosły, argument straciłby na aktualności.

“Teraz, kiedy QE zostanie odwrócone, nie widzę żadnych analiz czy wystąpień na temat nadchodzącego silnego negatywnego wpływu na rynki akcji, poszerzenia spreadów i wzrostu rentowności obligacji" - Torsten Slok, główny globalny ekonomista Deutsche Banku (Bloomberg)

Posiedzenie amerykańskich władz monetarnych zaplanowane jest na 19-20 września. A już dzisiaj spotkanie Europejskiego Banku Centralnego - analitycy oczekują kolejnych sygnałów na temat wygaszania QE na Starym Kontynencie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Hońdo, starszy analityk Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fed szykuje się do kuracji odchudzającej