Fed zdecydował się na politykę negatywnych realnych stóp procentowych

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 30-01-2008, 22:15

Po ratunkowej, największej od lat redukcji stóp procentowych w ubiegłym tygodniu członkowie Fed znaleźli się w sytuacji nie do pozazdroszczenia. Kolejna duża obniżka byłaby absolutnym precedensem, budząc obawy, czy sytuacja amerykańskiej gospodarki i systemu finansowego nie jest gorsza, niż można sądzić na podstawie dostępnych danych. Z kolei jej brak mógłby wywołać panikę na giełdzie.

Wybór był niełatwy, ale decyzję trzeba było podjąć. Ostatecznie, przy jednym głosie sprzeciwu, członkowie FOMC zaordynowali kolejną redukcję ceny kredytu federalnego, tym razem o 50 pkt. bazowych. Było to zgodne z najbardziej gołębim scenariuszem, który zakładał, że Fed dokona głębokiego cięcia, aby mieć absolutną pewność, iż prawdopodobieństwo kryzysu finansowego o potencjalnie deflacyjnych skutkach zostanie zminimalizowane.

Znamienne jest umieszczenie na pierwszym miejscu listy motywów tej decyzji zaburzeń na rynkach finansowych. Taki sam powód przyświecał także ubiegłotygodniowej interwencji Fed. W istocie bowiem problemem amerykańskiej gospodarki nie jest mniejsza dostępność kredytu dla przedsiębiorstw, ale spadek cen akcji i nieruchomości, napompowanych po wielkim boomie kredytowym ostatniego pięciolecia.

Amerykańska gospodarka od lat rosła coraz bardziej za sprawą konsumpcji, nie zaś inwestycji, które stanowiły coraz mniejszy składnik PKB. Doszło do tego, że wzrost PKB w 75 proc. zależy od wzrostu indywidualnej konsumpcji, ta zaś od dawna jest uzależniona od taniego kredytu i wzrostu wartości nieruchomości oraz aktywów finansowych. Stopa oszczędzania w USA jest ujemna, a nierównowaga między inwestycjami a konsumpcją znajduje wyraz w potężnym deficycie handlowym.

Dla ratowania cen aktywów Fed zdecydował się zatem na politykę negatywnych realnych stóp procentowych. Obecna, wynosząca 3 proc. stopa Fed Funds jest już niższa od inflacji nominalnej, a tylko minimalnie wyższa od stopy inflacji bazowej. Taka polityka ma krótkoterminowe zalety. Zmniejsza oprocentowanie kredytów hipotecznych, ułatwiając ich obsługę i podtrzymując rynek nieruchomości. Obniża rentowność obligacji, dzięki czemu rośnie atrakcyjność akcji. Zniechęca do oszczędzania, napędzając konsumpcję.

To jednak środek doraźny i w dalszej perspektywie niebezpieczny. Niskie stopy procentowe zmniejszają popyt zagraniczny na amerykańskie obligacje i osłabiają dolara. Słabnący dolar jest potencjalnym nośnikiem inflacji zawartej w cenach importu. Import zaś jest kluczowy dla amerykańskiej konsumpcji, a więc gospodarki. Jeśli dojdzie do ucieczki od amerykańskiej waluty i aktywów na szerszą skalę, wzrosną rynkowe stopy procentowe, inflacja podniesie głowę, a Fed stanie bezradny w obliczu stagflacji.

Po decyzji FOMC wystąpiły niektóre klasyczne następstwa poluzowania polityki monetarnej – dolar stracił na wartości wobec głównych walut, a złoto zdrożało. Nie zmalała jednak rentowność obligacji, a giełda zareagowała negatywnie. Być może gracze uwierzyli w zawarte w komunikacie Fed sugestie, że jest to ostatnia obniżka w tym cyklu. Trudno bowiem przypuszczać, by kwestionowali samą zasadność i skuteczność takiej interwencjonistycznej polityki monetarnej.

Amerykańska gospodarka ma jednak poważny problem strukturalny, który można doraźnie łagodzić, lecz nie rozwiązać tańszym kredytem. Można jakiś czas trzymać ją na kroplówce z tanim pieniądzem, ale nie zastąpi to bardziej treściwego pokarmu. Nikt nie jest jednak chyba gotowy na wzięcie odpowiedzialności za skutki polityki zwiększania oszczędności i inwestycji kosztem konsumpcji. To byłaby zbyt bolesna transformacja. Jak zawsze w takich sytuacjach trzeba będzie czekać, aż zmiany wymusi bezwzględna konieczność podczas kolejnego kryzysu finansowego.

Włodzimierz Uniszewski

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu