Feralna dyrektywa UE o e-handlu

MARCIN CISEK
opublikowano: 16-03-2012, 00:00

KOMENTARZ

MARCIN CISEK

analityk DeCommerce.pl

Nowa dyrektywa ma wejść 13 czerwca 2014 r. , czyli w piątek… Jej głównym celem jest pobudzenie rozwoju e-commerce w Unii Europejskiej. Problem w tym, że wprowadzenie jej może odnieść odwrotny skutek.

Szczegóły nowego prawa, które ma ujednolicić zasady funkcjonowania sklepów internetowych we wszystkich państwach Wspólnoty, poznamy dopiero 13 grudnia 2013 r. Wtedy mija ostatni dzień, w którym kraje UE mają ostatecznie wprowadzić przepisy dotyczące e-commerce i handlu na odległość. Co ciekawe, nowe regulacje określają tylko minima. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby kraje starego kontynentu wprowadziły bardziej restrykcyjne zapisy. Nowe regulacje oznaczają więc istotne zmiany dla konsumentów oraz właścicieli sklepów internetowych. O ile klienci mają powody do zadowolenia, to właściciele sklepów internetowych już niekoniecznie.

Najbardziej odczuwalną zmianą będzie wydłużenie okresu rezygnacji z zakupu. Nowe prawo gwarantuje 14 dni kalendarzowych na podjęcie takiej decyzji, a nie tak jak wcześniej 10. W przypadku gdy klient zrezygnuje z zakupu, sprzedawcy będą musieli zwrócić jego koszt powiększony o cenę wysyłki towaru do klienta. Pocieszeniem dla właścicieli e-sklepów może być fakt, że ustawodawca zdecydował się na obciążenie ich najniższą stawką, niezależnie od tego, ile kosztowała usługa kurierska wybrana przez kupującego. Dyrektywa przenosi też na sprzedających odpowiedzialność za uszkodzenia powstałe w transporcie. To tylko niektóre ze zmian wprowadzanych przez dyrektywę.

Zapisy, który miały napędzać e-handel, w efekcie mogą go hamować. Konieczność pokrycia przy zwrocie towaru kosztów wysyłki do klienta najbardziej uderzy w małe sklepy, których w Polsce jest najwięcej. Mogą one mieć problem z udźwignięciem dodatkowych obciążeń. Prawdopodobnie sklepy podniosą ceny towarów, aby zrekompensować sobie dodatkowe koszty. W rezultacie za nowe uprawnienia de facto zapłacimy my, czyli konsumenci. W ten sposób zmniejszy się konkurencyjność e-handlu w stosunku do tradycyjnych sklepów internetowych.

Zmiany, które zaczną obowiązywać 13 czerwca 2014 r., obejmą swoim zasięgiem wszystkich właścicieli polskich sklepów internetowych. Wprowadzenie nowych przepisów może wpłynąć negatywnie również na usługi dodatkowe, takie jak infolinia pomocy technicznej. Jej prowadzenie może okazać się nieopłacalne z uwagi na wymóg naliczania kosztów według taryfy operatora, pomijając koszty własne. Nowa dyrektywa nie określa też kar dla sprzedawców za niedostosowanie się do nowych przepisów. Te muszą zostać określone przez każde państwo z osobna.

Przepisy proponowane przez UE w założeniu mają odnieść pozytywny skutek i zwiększyć zainteresowanie e-zakupami, zwłaszcza tymi transgranicznymi. Jednak w praktyce mogą one być zabójcze dla wielu mikroi małych przedsiębiorstw, które stanowią większość wśród 10 tys. polskich e-sklepów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MARCIN CISEK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu