Filek z Muchą ustaliły

Kazimierz Krupa
opublikowano: 20-10-2003, 00:00

Jak w kryminale: limuzyna, z przyciemnionymi szybami, podjeżdża z wygaszonymi światłami pod Dom Poselski. Dwa mrugnięcia halogenami i z mroku wychyla się zakapturzona postać. Truchtem zbliża się do czarnej limuzyny. Szyba uchyla się nieznacznie, tak by tylko zdołała się przecisnąć szczupła ręka z brązową kopertą. „Miałaś tu nie przyjeżdżać — wysyczała zakapturzona postać, przejmując kopertę — a poza tym poprawka miała być autorska”. „Chyba rozłąka z rodziną ci zaszkodziła” — sceniczny szept dochodzi z auta. Nagle trach: zapalają się reflektory, czyniąc zaułek rozświetlonym jak w słoneczny dzień, a z każdego zakątka wychodzą „ludzie Hausnera”. Zdarty z głowy kaptur odsłania oblicze posłanki Anny Filek (SLD), inni już wywlekają z auta Elżbietę Muchę, wiceminister finansów.

Tak mogłaby wyglądać scena przekazania pomysłu 50-proc. stawki PIT, który — ku ogromnemu zadowoleniu minister Muchy (od razu, pokraśniawszy, na serwetce obliczyła, że budżet zarobiłby na tym 829 mln zł) — na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych zgłosiła posłanka Anna Filek. Scena ta wyglądała zapewne znacznie nudniej. Posłanka Filek pomyliła się w obliczeniach (minister Mucha nie pomogła), co stało się przyczyną takiego zamieszania, że kilka posłanek (z Anitą Błochowiak na czele) i kilku posłów (pod dowództwem Janusza Lisaka) ostatecznie straciło poczucie czasu i rzeczywistości, i poparło propozycję. Łącznie 19. Na nic zdały się protesty 8 posłów, którym w tym zamieszaniu udało się zachować przytomność umysłu. „Ludzie Hausnera” w ogóle nie pojawili się na scenie.

Ten kuriozalny pomysł zapewne wyląduje tam, gdzie jego miejsce, czyli w koszu na śmieci, gdy zadziałają „ludzie Hausnera”. Jednak już sam fakt jego powstania, zgłoszenia, przyjęcia przez sejmową komisję zwyczajnie przeraża. Panie Premierze Hausner — co prawda, jak mawiają Francuzi: sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało, ale w kontekście dyskusji nad przyszłorocznym budżetem, reformą finansów publicznych, ja, i nie tylko ja, łączymy się z Panem w bólu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kazimierz Krupa

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Filek z Muchą ustaliły