Finanse publiczne do remontu!

JKW
03-02-2012, 00:00

Polsce przyda się prawdziwa reforma wydatkowa, a nie sztuczki ze statystyką — przekonuje BCC.

Przedsiębiorcy domagają się ograniczenia wydatków publicznych — wynika z badania przeprowadzonego przez Business Centre Club (BCC) wśród swoich członków. Za tym, by wydatki państwa były niższe niż obecnie, opowiada się 80 proc. ankietowanych. Wyższych nakładów oczekuje tylko 6 proc.

— Przedsiębiorcy mają świadomość, że strumień płynący z budżetu do gospodarki jest już niebezpiecznie szeroki i trzeba go ograniczać. Zdają sobie sprawę, że nadmierne wydatki państwa to nie tylko kontrakty, ale też wysokie obciążenia podatkowe i ryzyko kryzysu — mówi Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC.

Przedsiębiorcy chcą też, by rząd szybciej zrównywał wiek emerytalny kobiet i mężczyzn, niż planuje to rząd. Według 64 proc. szefów firm, proces ten powinien być przeprowadzony przez maksymalnie 10 lat. Rząd chce, by trwało to 20 lat.

— Im szybciej wprowadzimy nieuniknioną reformę, tym lepiej — uważa Stanisław Gomułka. W czasie debaty w BCC ekonomiści apelowali do rządu, by zaczął wreszcie wprowadzać w życie zapowiedzi z exposé.

— Na razie doczekaliśmy się jedynie wyższej składki rentowej. Po trzech miesiącach od exposé wygląda na to, że była to tylko prezentacja idei, a nie spójnego programu gospodarczego — mówi Stefa Kawalec, były wiceminister finansów. Ekonomiści popierają plany rządu ograniczenia deficytu do 1 proc. PKB, ale zaznaczają, że gabinet Donalda Tuska ciągle nie pokazał, jak zamierza to zrobić.

— Zbijanie deficytu opiera się głównie na ograniczaniu inwestycji oraz na zmianach, które wykorzystują luki w statystyce. Najlepszym przykładem są zmiany w OFE, które spowodowały zamianę zobowiązań jawnych na ukryte. Żeby nasze finanse były bezpieczne, potrzebne są wreszcie prawdziwe reformy — mówi Stanisław Gomułka. Janusz Steinhoff, były wicepremier, traktuje politykę finansową rządu z ostatnich czterech lat jako porażkę.

— Jak na ten wzrost gospodarki, jaki mieliśmy w Polsce, przyrost długu publicznego nie miał żadnego uzasadnienia — mówi Janusz Steinhoff.

— W Polsce wygasa pęd reformatorski wywołany transformacją. Jeśli nie nastąpi druga fala reform, nasza gospodarka będzie rozwijać się poniżej potencjału — dodaje Ryszard Petru, ekonomista PwC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Finanse publiczne do remontu!