Czytasz dzięki

Finansowanie rewolucji 4.0

  • Materiał partnera
opublikowano: 25-02-2020, 09:49

Po maszynach parowych, produkcji masowej i komputerach nadszedł czas na kolejny wielki przełom. Czwarta rewolucja przemysłowa dzieje się na naszych oczach. Automatyzacja, robotyzacja czy cyfryzacja produkcji nie są już tylko wyborem — to konieczność.

Ludzie są podstawową siłą każdej organizacji. Na znaczeniu coraz bardziej zyskują też jednak technologie, które we współczesnych przedsiębiorstwach pomagają w rozwijaniu kompetencji, podejmowaniu kolejnych wyzwań, uczeniu się.

— Technologie przyczyniają się do podnoszenia efektywności firm, zakładów i fabryk. Ich integracja z czynnikiem ludzkim to jedno z największych wyzwań przemysłu 4.0, a zarazem niezbędny warunek budowania przewagi konkurencyjnej firmy — przekonuje Stefan Życzkowski, prezes krakowskiej spółki ASTOR dostarczającej rozwiązania wspierające automatyzację, robotyzację i cyfryzację procesów produkcyjnych w przemyśle.

Technologie przyczyniają się do podnoszenia efektywności firm, zakładów i fabryk. Ich integracja z czynnikiem ludzkim to jedno z największych wyzwań przemysłu 4.0, a zarazem niezbędny warunek budowania przewagi konkurencyjnej firmy — przekonuje Stefan Życzkowski, prezes krakowskiej spółki ASTOR. [FOT. ASTOR]

Najogólniej rzecz ujmując, celem uprzemysłowienia jest tworzenie takich środków produkcji, które podnoszą efektywność ludzkiej pracy, zwiększając jakość i szybkość wytwarzania. Dzięki temu spada koszt wytworzenia produktu lub można go wytwarzać więcej i w efekcie przedsiębiorstwo może osiągać wyższy zysk. Bez technologii ludzie są znacznie mniej efektywni. W obecnych realiach rynkowych wytwarzanie oparte głównie na pracy ludzkich rąk nie przechodzi testu konkurencyjności. Co więcej, w sytuacji, gdy od 10 lat w Polsce i na świecie obserwujemy spadek liczby osób chętnych do pracy w przemyśle, opieranie produkcji tylko na fizycznej pracy ludzi nie jest już nawet możliwe.

— Tym bardziej że niewydajna firma nie jest w stanie wytworzyć zysku wystarczającego, by sfinansować rosnące oczekiwania co do potrzebnych wydatków i wynagrodzeń. W tej sytuacji inwestycja w automatyzację produkcji nie jest już wyborem pomiędzy dwiema opcjami. Staje się koniecznością — uważa Stefan Życzkowski.

Automatyzacja produkcji, szczególnie przez pracowników, może być postrzegana jako zagrożenie. Jednak zdaniem prezesa ASTOR dla zdrowia gospodarki lepiej jest, gdy firma zatrudnia 50 osób, którym płaci po 6 tys. zł, niż 100, którym płaci po 3 tys. zł.

— Również z punktu widzenia pracownika lepiej pracować w firmie mocnej niż w słabej, bo podniesienie słabego przedsiębiorstwa do wyższego poziomu jest trudne, wymaga bardzo dużego wysiłku i zaangażowania — przekonuje Stefan Życzkowski.

Każdy może być wygrany

Relacje pomiędzy przedsiębiorcami a pracownikami często są trudne. Odpowiedzią firmy ASTOR jest propagowanie podejścia win-win (wygrana-wygrana) w biznesie.

— Na dłuższą metę zatrzymywanie całego zysku dla siebie jest mniej opłacalne niż dzielenie się nim z pracownikami, kontrahentami, klientami czy szerzej rozumianym społeczeństwem. Najpierw trzeba jednak ten zysk wypracować. Dla przedsiębiorstw produkcyjnych podnoszenie kapitału technologicznego jest jednym z niezbędnych kroków pozwalających ten cel osiągnąć — tłumaczy Stefan Życzkowski. I dodaje, że nie zauważa też, aby przedsiębiorstwa, które decydują się zainwestować w technologię, zwalniały ludzi.

— Od 10 lat nie ma takiego zjawiska. Przeciwnie, po dokapitalizowaniu technologicznym firmy rozwijają się i zatrudniają nowych pracowników. Podam przykład rodzimego producenta mebli, który dzięki inwestycji w siedem robotów podniósł efektywność produkcji, rozwinął sprzedaż i osiągnął taki zysk, że w efekcie zatrudnił 300 dodatkowych osób, żeby obsłużyć ten wzrost — mówi Stefan Życzkowski.

Kapitał technologiczny

Pytanie, jaki stosunek wydatków na technologię do środków przeznaczanych na wynagrodzenia pozwala utrzymać konkurencyjność i wytwarzać zysk zapewniający rozwój przedsiębiorstwa i godziwe wynagrodzenie dla pracowników. Żeby precyzyjnie zrozumieć, w jaki sposób technologia wpływa na wytwarzanie zysku i jak stymuluje rozwój przedsiębiorstwa, ASTOR proponuje wprowadzenie — użytego już wcześniej — pojęcia kapitału technologicznego. W klasycznym ujęciu środki produkcji obejmują obiekty materialne niezbędne w procesie produkcji, dzielone na przedmioty pracy (surowce, materiały, półprodukty) oraz środki pracy (fabryki, zakłady, ziemie, maszyny i narzędzia).

Newsletter ICT
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
×
Newsletter ICT
autor: Grzegorz Suteniec
Wysyłany raz w tygodniu
Grzegorz Suteniec
Nowości z firm IT z naciskiem na spółki giełdowe: przetargi, informacje z rynku, newsy kadrowe i inne.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Ziemia i hale to elementy kapitałochłonne i niezbędne, jednak są niezależne od wykorzystanych technologii produkcyjnych. Dlatego proponujemy, by spośród środków produkcji wyodrębnić maszyny i linie produkcyjne jako punkt wyjścia do szacowania kapitału technologicznego przedsiębiorstwa — wyjaśnia prezes ASTOR.

I dalej tłumaczy, że jeśli technologię potraktujemy jako kapitał, automatycznie pojawia się kwestia konieczności jego reinwestowania.

— W zdrowej gospodarce kapitalistycznej odpowiednia część zysku musi stać się kapitałem, musi być reinwestowana. W przypadku kapitału technologicznego w przemyśle oznacza to, że część zysku wypracowana dzięki technologii powinna zostać zainwestowana w kolejne usprawnienia technologiczne podnoszące efektywność produkcji i umożliwiające dalsze generowanie zysku — przekonuje Stefan Życzkowski.

Warto zauważyć, że linia technologiczna w Polsce amortyzuje się średnio w ciągu pięciu lat. Rodzime zakłady często pracują jednak na liniach starszych. Oznacza to, że przedsiębiorstwa przejadają swój kapitał technologiczny, zamiast go pomnażać.

— Żeby lepiej zrozumieć i zmierzyć zależność między ludzką pracą a technologią w kontekście dążenia do większej efektywności produkcji i zysku, wprowadziliśmy Indeks Technologiczny ASTOR (ITA). Jest to parametr, który pozwala ustalić, jaki jest stosunek środków przeznaczanych na technologie do wydatków na siłę roboczą w budżecie produkcyjnym przedsiębiorstwa — wyjaśnia prezes ASTOR.

Zdaniem Stefana Życzkowskiego, firmy, które mają wskaźnik ITA na relatywnie dobrym poziomie (20 i więcej), są bardziej otwarte na propagowaną przez ASTOR ideę win-win.

— W firmach z ITA poniżej 10 myślenie o kapitale technologicznym powoduje dużą frustrację. Przejście z niskiego na wyższy poziom jest rzeczywiście ogromnym wysiłkiem finansowym, a mało efektywna produkcja nie może wypracować odpowiedniego zysku. Można jednak popatrzeć na to z drugiej strony — te firmy mają ogromny potencjał, który technologia może uwolnić. Wyjściem z błędnego koła jest np. znalezienie dobrego inwestora. Obserwujemy takie przypadki wśród naszych klientów — mówi Stefan Życzkowski.

Sztuka optymalizacji

Wbrew pozorom drogą do podniesienia wskaźnika ITA nie jest obniżanie pensji pracowników. Dla firm zdecydowanych na podnoszenie efektywności produkcji i dążących do wypracowania wyższego zysku miernik ten niesie ważne implikacje:

  • im wyższy wskaźnik ITA, tym większa efektywność produkcji i większa możliwość wypracowywania zysku, a zatem również oferowania wyższych zarobków pracownikom;
  • inwestycja w technologię nie jest jednorazowa czy okazjonalna. To ciągły proces, który powinien być wpisany w strategię finansową firmy. Spadek ITA oznacza bowiem zmniejszenie konkurencyjności firmy w obszarze technologii;
  • część zysku wytworzonego dzięki wdrożeniu nowej technologii musi być reinwestowana w technologię. Za pomocą wskaźnika można dokładnie obliczyć, jaka to część;
  • podniesienie wskaźnika ITA dla firm zaczynających z niskiego pułapu jest bardzo dużym wyzwaniem — ponieważ mało efektywnej firmie trudno jest wypracować odpowiednio duży zysk, by sfinansować inwestycje w technologie. Taka sytuacja to jednocześnie potencjał, który może być wyzwolony, np. dzięki znalezieniu inwestora z kapitałem i wiedzą;
  • gdy rosną koszty pracy (np. zatrudniani są nowi pracownicy i rosną wynagrodzenia), inwestycje w technologie również muszą rosnąć;
  • ITA jest również miarą pozwalającą inwestorom szacować potencjał technologiczny firmy.

— Odnosząc wskaźnik ITA do obszaru wynagrodzeń, widzimy, że przedsiębiorstwa, które osiągnęły możliwość dużych inwestycji w technologię, mają także większą swobodę w oferowaniu pracownikom wyższych wynagrodzeń. Również z tego względu, że koszt funduszu płac relatywnie maleje wobec technologicznej puli inwestycyjnej — podsumowuje Stefan Życzkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane