Firmom zajmującymi się elektroodpadami może grozić likwidacja

PAP
aktualizacja: 27-06-2018, 16:59

Bez zmiany niektórych przepisów procedowanej przez Sejm ustawy o odpadach, branży zbierania i przetwarzania elektroodpadów w Polsce grozi likwidacja - przekonuje Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ochrony Środowiska.

Branża wskazuje, iż w rządowym projekcie noweli ustawy o odpadach, którego pierwsze czytanie odbyło się w środę w Sejmie znajduje się kilka przepisów, mogących doprowadzić do likwidacji branży elektroodpadowej.

Elektrośmieci
Zobacz więcej

Elektrośmieci

ARC

Jednym z nich jest zapis (art. 41b), mówiący o tym, że zbieraniem i przetwarzaniem elektroodpadów mogą zajmować się jedynie przedsiębiorcy, posiadający prawo własności do nieruchomości, w których taka działalność jest prowadzona. Zgodnie z projektem przepis ten brzmi, że "gospodarowanie odpadami polegające na zbieraniu odpadów niebezpiecznych, odzysku odpadów przez wypełnianie terenów niekorzystnie przekształconych, zbieraniu lub przetwarzaniu odpadów komunalnych lub odpadów pochodzących z przetwarzania odpadów komunalnych odbywa się wyłącznie na terenie, którego właścicielem lub użytkownikiem wieczystym jest posiadacz odpadów gospodarujący odpadami".

"W przypadku sklepów z AGD czy elektroniką, do których klienci przynoszą zużyty sprzęt (małe elektroodpady - PAP) jest to warunek nie do spełnienia. Tak jak dla większości polskich przedsiębiorców, głownie małych i średnich, zbierających i przetwarzających elektroodpady. W zdecydowanej większości przypadków prowadzą oni działalność w nieruchomościach wynajmowanych" - wskazał prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ochrony Środowiska Bogusław Caban.

Jak ocenił, bez wyłączenia z ustawy tego przepisu "całemu systemowi zbierania i przetwarzania ZSEE (zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego - PAP) grozi w Polsce szybka likwidacja".

Caban przypomniał, że zgodnie z przepisami unijnymi dotyczącymi takiego rodzaju odpadów, Polska zobowiązała się do zwiększenia zbiórki i przetwarzania elektroodpadów wprowadzanych na rynek z 50 proc. do 65 proc. w ciągu trzech lat. "Oznacza to konieczność rozbudowy systemu zbiórki i przetwarzania ZSEE, a nie jego ograniczania, do czego wspomniana regulacja z pewnością się przyczyni" - zaznaczył szef Izby.

Caban dodał, że w trakcie prac nad ustawą, jeszcze na etapie rządowym, z reżimu art. 41b wyłączono gminne PSZOKI (punkty selektywnej zbiórki odpadów). Tak samo powinno się stać z prywatnymi punktami - zaznaczył.

Izba dodaje, że groźny dla branży jest również inny przepis projektowanej ustawy o odpadach. Chodzi o zapis, który mówi, że zakład przetwarzania odpadów musi znajdować się na terenie pokrytym planem zagospodarowania przestrzennego, który zakłada zgodę na lokalizacje takiego rodzaju działalności na danym terenie.

"W Polsce 70 proc. terenu nie jest pokryte takimi planami. Przedsiębiorcy nie mają wpływu na tempo ich uchwalania przez gminy, a poniosą tego konsekwencje. Dla wielu zakładów zapis ten oznaczać będzie likwidację" - podkreślił Caban.

Przepis w projekcie stanowi, że "właściwy organ odmówi wydania zezwolenia na zbieranie odpadów lub zezwolenia na przetwarzanie odpadów, w przypadku gdy dla terenu, którego taki wniosek dotyczy, nie został uchwalony miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego".

Branża elektoodpadowa zwraca uwagę, że do odpadów niebezpiecznych zaliczane są m.in. telewizory czy lodówki.

"Czy dla zbierania tylko tych dwóch rodzajów elektroodpadów konieczne będą odrębne punkty? Czy konsument musi sprawdzać, czy do danego punktu może oddać lodówkę, czy tylko pralkę? Punkty zbierania to często nieduże place dogodnie zlokalizowane dla mieszkańców. Oczekiwanie, że w ciągu 12 miesięcy zdobędą tytuł własności do tych terenów jest nierealistyczne i niepotrzebne. Efektem będzie ich likwidacja i ograniczenie dostępu mieszkańców do punktów zbierania. Spowoduje wzrost szarej strefy i w efekcie zużyte lodówki, zamiast w legalnym systemie zbierania i przetwarzania znajdą się z powrotem w lesie" - dodał Caban.

Podczas środowego pierwszego czytania projektu ustawy o odpadach minister środowiska Henryk Kowalczyk zapowiedział, że zarekomenduje, by w ustawie oprócz planów zagospodarowania przestrzennego, pojawiła się odpowiednia poprawka uwzględniająca również wydawane przez gminy decyzje o warunkach zabudowy.

Powołana w 2014 roku Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ochrony Środowiska jest organizacją samorządu gospodarczego zrzeszającą przedsiębiorców działających na rynku gospodarki odpadami, będących organizacjami odzysku oraz wprowadzających do obrotu opakowania, produkty w opakowaniach oraz sprzęt elektryczny i elektroniczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmom zajmującymi się elektroodpadami może grozić likwidacja