Firmowy szpan: klient nasz pan

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 23-07-2007, 00:00

Na lojalność klientów zarówno duże korporacje, jak i małe firmy muszą ciężko zapracować.

Na lojalność klientów zarówno duże korporacje, jak i małe firmy muszą ciężko zapracować.

Działy promocji w wielu firmach stają na głowie, żebyśmy, mimo wielu pokus rynkowych, kupowali właśnie u nich, a nie u konkurencji.

Wysyłają e-maile i adresowane tylko do nas zaproszenia na promocje, dostarczają ekskluzywne pakiety zniżkowe, wymyślne gadżety, specjalne złote karty bankowe albo zwyczajnie miło obsługują klientów. Organizują eventy integracyjne, tworzą też gry i zabawki dla naszych dzieci.

Wspólnym mianownikiem tych działań jest magiczne hasło klucz: program lojalnościowy. Jaki powinien być?

— Taki program nie może trwać krótko. Tu trzeba myśleć w perspektywie kilku-, a nawet kilkunastoletniej — zaznacza Paweł Zbiegniewski, dyrektor marketingu bezpośredniego w agencji reklamowej Trzy14, współpracujący przy programach lojalnościowych Premium Club i Club Nokia.

Są branże, gdzie pierwsze poważniejsze zyski mogą się pojawić dopiero po trzech- -czterech latach. Decydując się na wprowadzenie go, firma powinna mieć tego świadomość.

— Ważne jest przygotowanie programu pod względem logistycznym. Na wstępie musimy zdecydować, czy tworzymy go sami, czy szukamy współpracowników — dodaje Paweł Zbiegniewski.

W taki projekt trzeba stale inwestować i co kilka miesięcy go modernizować.

— Do tej pory cztery-pięć razy w roku kontaktowaliśmy się z naszymi klientami przez internet. Teraz, po odnowieniu programu i połączeniu z Wólczanką, z wybraną grupą odbiorców chcemy komunikować się częściej, wykorzystując np. przesyłki informujące o specjalnej ofercie dla wybranej grupy adresatów — wyjaśnia Grzegorz Zastawny z Vistula & Wólczanka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Zawiśliński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu