Firmy chcą ściągać pracowników z Azji

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 11-02-2008, 00:00

Pracodawców nie satysfakcjonują ostatnie poprawki ułatwiające pracę obcokrajowcom. Proponują kolejne, bardziej radykalne zmiany.

Pracodawców nie satysfakcjonują ostatnie poprawki ułatwiające pracę obcokrajowcom. Proponują kolejne, bardziej radykalne zmiany.

Od kilku dni w Polsce obowiązują nowe przepisy dotyczące zatrudniania Rosjan, Ukraińców i Białorusinów. Mają teraz prawo do półrocznej pracy bez zezwolenia, przysługujące im przez rok od dnia pierwszego przekroczenia granicy (wcześniej okresy te były o połowę krótsze). Ministerstwo pracy poszło w ten sposób na rękę przedsiębiorcom borykającym się z brakiem wykwalifikowanych pracowników.

Trzy pomysły...

Pracodawcy idą jednak za ciosem — niedługo PKPP Lewiatan oficjalnie przedstawi rządowi zbiór propozycji dalszego otwarcia rynku pracy na obcokrajowców.

— Chodzi o trzy rozwiązania. Wstępnie omówiliśmy je z ministerstwem, teraz przygotowujemy oficjalne pismo w tej sprawie — mówi Małgorzata Rusewicz z PKPP Lewiatan.

Czego dotyczą propozycje? Przede wszystkim, aby obcokrajowcy zza wschodniej granicy mogli pracować bez zezwolenia przez okres regulowany nie rozporządzeniem (jak jest obecnie), ale czasem trwania konkretnego projektu.

Drugi pomysł jest taki, aby złagodzone przepisy obejmowały też obywateli innych krajów, głównie Azjatów.

— Nasi sąsiedzi już nie tak chętnie jak wcześniej przyjeżdżają do nas do pracy. Coraz częściej wybierają zachód Unii Europejskiej lub zostają u siebie w kraju, tam również zapotrzebowanie na pracę rośnie — tłumaczy Małgorzata Rusewicz.

Trzecia propozycja dotyczy sporządzenia listy zawodów deficytowych, w których obcokrajowcy mogliby pracować bez zezwolenia bezterminowo.

...warte rozważenia

— Nad podobnym rozwiązaniem prawnym — tzw. niebieską kartą — pracuje Komisja Europejska. W Polsce wejdzie w życie nie wcześniej niż za trzy lata. Po co czekać, skoro możemy zrobić to sami znacznie wcześniej — przekonuje Małgorzata Rusewicz.

Inne organizacje pracodawców przyklaskują pomysłom Lewiatana. Choć nie wszystkim.

— Pomysł systemu zatrudnienia projektowego jest słuszny, wymaga jednak doprecyzowania kryteriów. Określenie „projekt” jest dosyć nieostre. Nie jestem też przekonany, czy umożliwienie pracy bez zezwolenia Azjatom już teraz jest konieczne. Poczekałbym raczej na to, jakie rezultaty przyniesie ostatnia zmiana przepisów — mówi Zbigniew Żurek z Business Centre Club.

— Zgadzamy się co do problemu, choć niektóre kwestie wymagają nieco innej organizacji prawnej. Wydłużanie okresu pracy bez zezwolenia dla naszych sąsiadów nie jest obecnie potrzebne — przez pół roku pracodawca jest w stanie sprawdzić pracownika i zdobyć dla niego zezwolenie. Stworzenie listy zawodów deficytowych oraz otwarcie się na kraje z Azji to natomiast postulaty słuszne — uważa Adam Ambroziak z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Co na to ministerstwo pracy?

— Pomysły warte są rozważenia. Nie rozwiązują jednak najważniejszego problemu. Skupiają się bowiem na ułatwianiu pracy bez zezwolenia, podczas gdy istotniejsze jest poprawianie przedsiębiorcom dostępu do zezwoleń dla obcokrajowców — ocenia Marcin Kulinicz z Ministerstwa Pracy.

k

Nie można by prościej?

Procedura uzyskiwania pozwolenia na pracę dla pracownika spoza UE w uproszczeniu wygląda tak: firma występuje do urzędu wojewódzkiego o promesę zatrudnienia. Z tą promesą przyszły pracownik dostaje w swoim kraju wizę z prawem do pracy w Polsce. Następnie urząd wojewódzki wydaje właściwe zezwolenie, które obowiązuje maksymalnie przez rok, jednak nie dłużej niż na okres, na który cudzoziemiec uzyskał prawo pobytu na terytorium Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu