Firmy dbają o identyfikację wizualną

Małgorzata Zgutka
27-06-2001, 00:00

Firmy dbają o identyfikację wizualną

Gdańska Grupa A5, zajmująca się tworzeniem całościowej identyfikacji firm, obchodziła 10-lecie istnienia. Zdaniem Mirosława Wołowika, wiceprezesa Grupy A5, stan wiedzy na temat całościowej identyfikacji podczas tych kilku lat znacznie się poprawił.

— Gdy zaczynaliśmy działalność, większość firm w ogóle na wiedziała, na czym polega całościowa identyfikacja. Nie zdawała sobie sprawy z tego, jak ważne jest, aby wszystkie elementy firmy — jej siedziba, druki firmowe, logo, ubranie oraz zachowanie pracowników — były spójne i tworzyły jedną całość — tłumaczy Mirosław Wołowik.

Przyznaje, że obecnie wiedza na ten temat jest już o wiele większa, lecz nadal nie jest wystarczająca.

— Wiele firm, zarówno nowo powstałych, jak i tych dobrze znanych, zadbało już o całościowe systemy identyfikacji wizualnej. Pracowaliśmy m.in. dla Rafinerii Gdańskiej, Banku Gdańskiego, Dębicy, Polaru i Banku Handlowego, a ostatnio dla PKN Orlen. Wiele zostało jeszcze do zrobienia. O spójny wizerunek zatroszczyły się firmy z branż silnie konkurencyjnych, jak bankowość czy telekomunikacja. Wciąż nie obudziły się jeszcze przedsiębiorstwa energetyczne i budowlane — twierdzi Mirosław Wołowik.

Jego zdaniem, przy wprowadzaniu nowego projektu systemu wizualnego w firmie nieodzowni są ludzie, którzy rozumieją, na czym to przedsięwzięcie polega. Oprócz opracowania części wizualnej należy zadbać o schemat zachowań pracowników, czyli o odpowiednie procedury obsługi klienta.

— Nie wystarczy wprowadzić nowe logo i zmienić papier firmowy oraz wizytówki. Tymczasem zdarza się, że firmy do tego sprowadzają unowocześnienie swojego wizerunku. Do firmy powinna być wprowadzona nowa wartość. To wszystko musi być spójne. Nie trzeba wszystkich etapów realizować od razu, można rozłożyć je w czasie. Najpierw zająć się znakiem firmowym i nanoszeniem go na wszystkie druki firmowe, a później dopiero popracować nad kulturą organizacji. Tak robi np. Orbis — twierdzi Mirosław Wołowik.

Niestety, niektóre firmy zaczynają prace od zmiany wizytówek i resztę odkładając na później na tej operacji kończą.

— Nie można ograniczyć zmian do modyfikacji znaku firmowego. Klienci muszą poczuć, że coś się w organizacji zmieniło — podsumowuje Mirosław Wołowik.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zgutka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy dbają o identyfikację wizualną