Firmy inwestują, Kowalski oszczędza

JKW
30-01-2012, 00:00

Inwestycje przejęły po konsumpcji funkcję motoru polskiej gospodarki. Możliwe jednak, że nie na długo.

Polskie firmy wreszcie odważnie się rozwijają. Jak można szacować na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, w czwartym kwartale 2011 r. inwestycje w budowle i sprzęt wzrosły realnie około 11 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.

To najwyższa dynamika od drugiego kwartału 2008 r., czyli od wybuchu kryzysu. Inwestycje w ostatnich kwartałach odrobiły całe straty z poprzednich dwóch lat spadków.

— Inwestycje publiczne utrzymały wysoki poziom, a nakłady w sektorze prywatnym przyspieszyły — zaznacza Adam Czerniak, ekonomista Kredyt Banku.

Silne inwestycje, połączone z mocnym eksportem (wspieranym przez słabego złotego), sprawiły, że w czwartym kwartale PKB wzrósł o około 4,2 proc. W całym ubiegłym roku wzrost gospodarczy wyniósł 4,3 proc., co jest znacznie lepszym wynikiem, niż jeszcze kilka miesięcy temu prognozowali ekonomiści.

— To też jeden z najlepszych wyników w Europie — podkreśla Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki.

Pobić nas mają szansę tylko Estonia, Litwa i Szwecja. Ostatnie miesiące ujawniły jednak w polskiej gospodarce kilka niepokojących zjawisk. Przede wszystkim wyhamowanie konsumpcji. W czwartym kwartale rosła ona o około 2 proc. Jeszcze kwartał wcześniej o 3 proc., a przed rokiem o 4 proc. Ekonomiści obawiają się, że to spowolnienie wydatków gospodarstw domowych w 2012 r. będzie się nasilać.

— Inflacja oraz bardzo niski realny wzrost płac sprawiają, że konsumpcja jest coraz słabsza. Wprowadzenie w lutym wyższej składki rentowej może ograniczać zatrudnienie, co dalej hamowałoby konsumpcję — twierdzi Ignacy Morawski, ekonomista banku PBP.

Analitycy twierdzą też, że z powodu słabnącej koniunktury w strefie euro (w wielu krajach wręcz recesji) w Polsce nie uda się utrzymać silnej dynamiki inwestycji. Motor, który obecnie ciągnie polską gospodarkę, będzie tracił moc.

— Wysoka niepewność dotycząca przyszłych warunków makroekonomicznych w Europie sprawia, że aktywność inwestycyjna polskich firm może słabnąć. To z kolei rodzi ryzyko pogorszenia się sytuacji na rynku pracy, a więc i dalszego spowolnienia konsumpcji — ostrzega Piotr Bujak, główny ekonomista banku Nordea.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmy inwestują, Kowalski oszczędza