Firmy łapią oddech

Jarosław Królak
opublikowano: 20-07-2010, 00:00

Mamy 10,6 tys. nowych firm, czyli o 17 proc. więcej niż rok temu. Niestety — przybyło bankrutów.

W pierwszej połowie 2010 r. powstało 30 razy więcej spółek niż zbankrutowało

Mamy 10,6 tys. nowych firm, czyli o 17 proc. więcej niż rok temu. Niestety — przybyło bankrutów.

Pojawiły się sygnały potwierdzające polepszanie się koniunktury gospodarczej. Z raportu Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG) wynika, że Polacy zaczęli zakładać coraz więcej spółek i mniej ich likwidować.

— Poprawiają się nastroje w polskiej gospodarce. Odbicie jest zauważalne i powinno być utrzymywane — mówi Jarosław Nowrotek, prezes COIG. Raport powstał w oparciu o dane Krajowego Rejestru Sądowego (KRS).

Pierwsza jaskółka?

Najbardziej optymistyczne jest to, że w pierwszej połowie tego roku w KRS zarejestrowano o blisko 1,6 tys. spółek więcej niż rok wcześniej.

Pozytywne jest także wyhamowanie likwidacji spółek (zamknięcie działalności po spłaceniu długów i wyprzedaży majątku) W ciągu pierwszego półrocza zlikwidowano ich w Polsce 1027 czyli o 16,2 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Niestety są i złe wieści. W tym roku zbankrutowało już 357 spółek zarejestrowanych w KRS (wszystkich jest ok. 230 tys.) czyli o prawie 22 proc. więcej niż rok wcześniej (293).

— Wzrost upadłości w tym roku to opóźniony efekt kryzysu finansowego z lat 2008-2009. Proces upadłościowy zazwyczaj jest dość długi, dlatego teraz mamy więcej formalnych bankructw, mimo że gospodarka wychodzi z osłabienia. Proszę jednak zauważyć, że 30 razy więcej spółek powstało niż zbankrutowało. To dowód, że wchodzimy w okres lepszej koniunktury — mówi Małgorzata Krzysztoszek, ekspertka PKPP Lewiatan.

Jarosław Nowrotek potwierdza, że liczba upadłości nie jest groźna.

— 357 bankructw wobec 230 tys. wszystkich spółek aktywnie działających i zarejestrowanych w KRS to niewiele. W sumie na rynku funkcjonuje 1,8 mln firm i firemek. Ważne jest to, że na skutek upadłości nie są rozkładane na łopatki całe branże — mówi prezes COIG.

Większa liczba nowych firm to zasługa głównie rodzimych przedsiębiorców.

— Na 10661 nowych spółek tylko 1180 to firmy z kapitałem zagranicznym. Ich kapitały wyniosły 279 mln zł, a zaangażowanie polskiego kapitału wyniosło 1,6 mld zł — dodaje Jarosław Nawrotek.

Bohdan Wyżnikiewicz, wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, podkreśla, że wielu bankrutów zakłada kolejne firmy.

— Mimo niepowodzeń ludzie mają nowe pomysły i tworzą nowe spółki — mówi Wyżnikiewicz.

Najwięcej spółek utworzono w województwach: mazowieckim, śląskim i wielkopolskim. Liderami wśród miast są: Warszawa (2,5 tys firm.), Wrocław (621), Kraków (613), Poznań (582), Łódź (280).

Kapitały nie rosną

Spada natomiast liczba firm inwestujących w swój rozwój.

— W 2010 r. kapitały podniosło tylko 2715 spółek, o 33 proc. mniej niż rok wcześniej — mówi Jarosław Nowrotek.

Ekspertka Lewiatana uspokaja.

— W Polsce jest dość wysoki udział w inwestycjach kapitałów własnych spółek. W przypadku giełdowych jest to ponad 50 proc. Firmy mają dobrą płynność i coraz większe oszczędności finansowe. Nie potrzebują aż tak bardzo pozyskiwać dodatkowych kapitałów od udziałowców. Niestety — nie planują w tym roku dużych inwestycji — mówi Małgorzata Krzysztoszek.

Jakie są prognozy na najbliżej miesiące?

— Firm będzie przybywać, lecz liczba bankructw także będzie rosnąć, szczególnie wśród małych i średnich firm — dodaje prezes COIG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy