Firmy mają coraz mniej do oddania

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 17-05-2010, 00:00

Zawirowania w światowej

Zawirowania w światowej

gospodarce zniechęcają

do kredytu. Przez rok

zadłużenie przedsiębiorstw

spadło o 17 mld zł.

Kryzys gospodarczy sprzyja oddłużaniu się polskich firm. Jak podał Narodowy Bank Polski (NBP), wartość zobowiązań sektora przedsiębiorstw wobec instytucji finansowych spadła w kwietniu o 0,8 mld zł, do 125, 6 mld zł. To już trzeci miesiąc z rzędu, kiedy firmy więcej pożyczek spłacają, niż zaciągają. Od początku roku firmy oddłużyły się o 4,3 mld zł.

Jednak tendencja spadku wartości kredytów obserwowana jest znacznie dłużej. Przez ostatnie 12 miesięcy zobowiązania firm spadły już o 17,1 mld zł. Początkowo ekonomiści wiązali ten zjazd z zaostrzeniem wymogów kredytowych stawianych firmom przez banki. Badania wśród bankowców pokazują jednak, że większość instytucji finansowych deklaruje raczej łagodzenie polityki kredytowej niż jej zaostrzanie. Dlatego eksperci spadek zadłużenia tłumaczą dziś raczej spadkiem zainteresowania przedsiębiorców kredytami.

— Rośnie rola czynników popytowych. W okresie dużej niepewności w otoczeniu globalnym firmy nie chcą się zadłużać — twierdzi Andrzej Halesiak, ekonomista Banku BPH.

Zaskakujące jest natomiast to, że w kwietniu spadła też łączna wartość depozytów sektora przedsiębiorstw w bankach. Oszczędności skurczyły się o 2,5 mld zł, do 155,1 mld zł, mimo że w tym czasie złoty osłabił się do najważniejszych walut, a więc depozyty walutowe poszły w górę. Ekonomiści tłumaczą jednak, że mogła być to tylko sezonowa korekta. Przez ostatnie miesiące depozyty wyraźnie rosły. Nawet mimo kwietniowego spadku wartość firmowych oszczędności jest o 13 proc. wyższa niż w kwietniu ubiegłego roku. Depozyty przez rok urosły o 17,9 mld zł.

Rośnie natomiast zadłużenie gospodarstw domowych. W samym kwietniu wartość zobowiązań konsumentów wzrosła o 4 mld zł, do 429,3 mld zł. Przez rok zadłużenie wzrosło już o 33 mld zł, czyli 8,3 proc. Nie musi to jednak oznaczać, że kredyt zaczął szerokim strumieniem płynąć do gospodarki.

— To w dużej mierze skutek osłabienia złotego. Po odfiltrowaniu zmian kursowych roczna dynamika zobowiązań sektora gospodarstw domowych spadła w kwietniu z 11,8 proc. do 11,3 proc. — zaznacza Adam Czerniak, ekonomista Invest-Banku.

Depozyty konsumentów spadły w kwietniu o 0,9 mld zł. Tym razem jednak przyczyn ekonomiści upatrują w prywatyzacyjnym hicie ostatnich lat.

— Wpływ na spadek poziomu depozytów miała emisja akcji przez PZU. Inwestorzy indywidualni w ofercie pierwotnej kupili akcje warte 2 mld zł — wyjaśnia Andrzej Halesiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu