Firmy nie skorzystają

Jarosław Królak
30-10-2006, 00:00

Zmiany podatkowe w 2007 r. w niewielkim stopniu poprawią sytuację obywateli i przedsiębiorców. Ryczałt jednak zostaje.

Po 4 miesiącach debatowania Sejm uchwalił nowelizacje ustaw o podatkach dochodowych (PIT oraz CIT) i zmiany w ordynacji podatkowej. Mimo szumnych obietnic partii rządzącej i wiosennych zapowiedzi wicepremier Zyty Gilowskiej, regulacje przyjęte przez posłów nie będą miały istotnego znaczenia dla pobudzenia gospodarki.

Z dużej chmury...

W najbliższych dwóch latach nadal będziemy płacić podatki dochodowe (PIT) według trzech stawek: 19, 30 i 40 proc. Dwie niższe stawki 18 i 32 proc. wejdą od 2009 r. Od przyszłego roku zmienią się progi podatkowe i kwota wolna.

— W 2007 r. obciążenia podatkowe będą nieco niższe dzięki waloryzacji progów podatkowych oraz kwoty wolnej od podatku — mówi Jarosław Neneman, wiceminister finansów.

Pierwszy próg 37,24 tys. zł zostanie podniesiony do 43,405 tys. zł. Drugi wzrośnie z 74,48 tys. zł do 85,528 tys. zł. Oznacza to, że mniej osób może zapłacić podatek 30- i 40-procentowy. Natomiast od 2009 r. ma obowiązywać tylko jeden próg podatkowy. 18- -procentowy podatek będą płacić osoby o dochodach rocznych do 85,528 tys. zł. Powyżej tej kwoty fiskus zabierze 32 proc. Nie ma żadnych zmian wysokości stawki CIT. Firmy nadal będą uiszczać 19- -procentowy podatek dochodowy.

Najważniejszą informacją dla przedsiębiorców jest uchwalenie przepisu pozostawiającego ryczałt podatkowy (rząd chciał go zlikwidować). Niekorzytne jest jednak to, że posłowie obniżyli do 150 tys. EUR pułap rocznych przychodów, po których przekroczeniu firma straci prawo do ryczałtu (dziś jest to 250 tys. EUR). Część firm straci więc prawo do ryczałtu. Organizacje przedsiębiorców cieszą się jednak, że ta prosta forma opodatkowania zostaje. Karta podatkowa ma zniknąć w 2009 r.

Kij i marchewka

Istotne zmiany wprowadzono w amortyzacji środków trwałych. Firmy rozpoczynające działalność i z przychodami poniżej 800 tys. EUR będą mogły dokonywać jednorazowego odpisu amortyzacyjnego, czyli odliczyć wydatki na zakup środków trwałych. Jednak coś za coś. Stracą firmy średnie i duże, którym odebrano prawo do 30-procentowej amortyzacji maszyn i urządzeń. Opozycja ostrzega, że przez to ich opodatkowanie tych firm wzrośnie.

Zmiany w ordynacji podatkowej to przede wszystkim rewolucja w systemie wiążących interpretacji podatkowych. Będzie wydawać sam resort finansów za opłatą 75 zł (teraz są darmowe), bo bywało, że interpretacje poszczególnych urzędów były sprzeczne. Na to bardzo często narzekali przedsiębiorcy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy nie skorzystają