Firmy oszczędzają na pracownikach

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 06-02-2009, 00:00

Czy firma zabiera ci parking i każe dopłacać do opieki medycznej? Jeśli tak, to witaj w klubie. Z każdym dniem większym.

Na pierwszy ogień w usługach idzie obcinanie świadczeń pozapłacowych

Czy firma zabiera ci parking i każe dopłacać do opieki medycznej? Jeśli tak, to witaj w klubie. Z każdym dniem większym.

"Proszę ograniczyć spożycie ciastek. Mleko służy wyłącznie jako dodatek do kawy, a nie do robienia zup mlecznych" — takiego maila dostali ostatnio pracownicy pewnej firmy. Na pracownikach oszczędzają dziś niemal wszyscy. Niedawno Marcin Łaskawski, członek zarządu giełdowej firmy Travelplanet, złożył rezygnację, tłumacząc to obniżeniem wynagrodzenia. BRE Bank zapowiedział, że zredukuje liczbę służbowych aut, a pula na premie, bonusy i podwyżki będzie niższa. W Qumak-Sekom wprowadzono limity na połączenia telefoniczne, a osoby mające do dyspozycji samochody służbowe muszą płacić za wykorzystywanie ich do celów prywatnych. W radiu TOK FM tymczasowo nie ma logopedy, ograniczono rozmowy służbowe i vouchery na taksówki dla gości. W Deloitte zamrożono budżety na szkolenia w niektórych działach. Przykłady można mnożyć.

Proste obcinanie

— Firmy ograniczają m.in. pakiety opieki zdrowotnej dla pracowników (z karty dla VIP-ów na zwykłą), redukują wysokość bonów okolicznościowych, rezygnują z lekcji języków obcych, jeśli nie są one bezpośrednio związane z potrzebami na danym stanowisku, tną budżety na szkolenia i spotkania integracyjne. Nie sądzę, by pracodawcy odważyli się całkowicie wycofać z dopłat do opieki medycznej czy bonów żywnościowych — uważa Edyta Krzyżanowska z agencji rekrutacyjnej Manpower.

Według Krzysztofa Wiśniewskiego z HRM Partners, firmy, które radzą sobie dobrze, nie będą znacząco zmieniały struktury wydatków: mogą lekko obciąć budżety szkoleniowe czy fundusz reprezentacyjny. Gorzej z tymi, które najdotkliwiej odczuły skutki kryzysu: częścią banków, producentami, szczególnie z branż motoryzacyjnej i meblowej, oraz wydawnictwami prasowymi.

— Tu w grę mogą wchodzić dodatkowo redukcja zatrudnienia oraz zmiana wynagrodzeń. Nie tak łatwo szybko zaoszczędzić, obcinając benefity, bo często firmę obowiązują długoterminowe umowy, na przykład na leasing samochodów. Pewne jest jednak, że firmy będą poszukiwać oszczędności właśnie w zmianach struktury beneficjów czy wynagrodzeń zmiennych, zanim sięgną po takie rozwiązania, jak redukcja zatrudnienia — mówi Krzysztof Wiśniewski.

Większe możliwości

Firmy produkcyjne w przeciwieństwie do usługowych mogą ciąć koszty gdzie indziej. I tak robią (patrz ramka). Dlatego niektóre z nich nie ruszają świadczeń, choć wstrzymują produkcję i wysyłają pracowników na przymusowe urlopy (np. LG czy Electrolux) lub zmniejszają wymiar etatów (np. TPV w Gorzowie Wielkopolskim), co w rezultacie oznacza mniejsze pensje.

— Zdajemy sobie sprawę, że największe możliwości oszczędzania znajdują się w sferze produkcji i dostaw — mówi Grzegorz Górski z Toyota Motor Manufacturing Poland.

Chociaż teoretycznie firmy powinny najpierw szukać oszczędności, a potem zwalniać, nie zawsze tak jest. Huta Cynku Miasteczko Śląskie (HCM) zwalnia 200 osób i jednocześnie obcina dodatki.

— Firma rezygnuje z wypłaty dodatku za szkodliwość ołowiu (32 zł miesięcznie), karty hutnika (maksymalnie 1500 zł brutto) i 12 zł dziennie na posiłek. Te cięcia mają przynieść 13 mln zł oszczędności — mówi Grzegorz Ziora, członek rady nadzorczej HCM.

Dodaje, że koszty wynagrodzeń stanowiły w ubiegłym roku 7,6 proc. wydatków huty, podczas gdy obniżenie o 100 zł za tonę ceny koksu to 10-11 mln zł oszczędności rocznie, a wzrost kursu złotego do dolara o jeden grosz to dodatkowe 500 tys. zł. Nie wiadomo, czy wydatki na pracowników zetnie kwidzyński Jabil, dostawca części do telewizorów, który podał, że zwolni 807 osób z ponad 3,4 tys. zatrudnionych. Na razie trwają konsultacje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu