Firmy płacą za problemy szpitala

02-03-2012, 08:37

Przedsiębiorcy (w tym giełdowy Magellan) i urzędy próbują odzyskać pieniądze od wielkopolskiej placówki. Ta - od NFZ.

Wierzyciele dobijają się do szpitala w Śremie, który musi im oddać blisko 70 mln zł. Wśród ponad 200 podmiotów próbujących odzyskać pieniądze znajdują się ZUS, urząd skarbowy, urząd marszałkowski oraz przedsiębiorcy, m.in. giełdowa spółka Magellan. Wierzyciele mają jednak problem, ponieważ starostwo powiatowe - organ założycielski liczącego 400 łóżek szpitala - w ubiegłym roku zdecydowało się na likwidację SPZOZ (Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej). Może ona potrwać nawet… 10 lat. Czekać na pieniądze nie zamierza urząd marszałkowski, który w połowie stycznia złożył zawiadomienie do prokuratury rejonowej.
- Rada powiatu śremskiego przeniosła majątek szpitala do nowo założonej spółki, tym samym utrudniając wierzycielom odzyskanie pieniędzy – tłumaczy Anna Parzyńska-Paschke, rzeczniczka marszałka województwa wielkopolskiego, któremu szpital jest winny ponad 11 mln zł w związku z nierozliczoną dotacją unijną.

Być albo nie być
Wierzyciele oskarżają starostwo również za niegospodarność. Za dzierżawę majątku szpitala - w tym nowoczesnego sprzętu - nowy podmiot, którego właścicielem jest powiat, płaci miesięcznie 10 tys. zł.
- To stanowczo za mało. Kwota, która w całości jest przeznaczana na spłatę zadłużenia, nie jest w stanie pokryć nawet niewielkiej części roszczeń przedsiębiorców – uważa Iwona Jakubiak, radca prawny reprezentujący cztery firmy.
Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że tylko niewielka suma wpływa na ich konto, ponieważ w pierwszej kolejności są zaspokajane roszczenia ZUS i fiskusa.
- Próbujemy odzyskać od szpitala około 6 mln zł. Do tej pory bezskutecznie, ponieważ nie ma woli ze strony powiatu do podjęcia negocjacji w tej sprawie – twierdzi Iwona Jakubiak.
Nie są to jedyne spółki, które narzekają na starostwo. Magellan, giełdowa firma zajmująca się finansowaniem służby zdrowia, ma podobny problem.
- Zdajemy sobie sprawę, że szpital nie odda 70 mln zł w ciągu roku, ale należałoby usiąść do stołu i rozważyć możliwości oraz warunki spłaty zadłużenia – przekonuje Rafał Karnowski, radca prawny z kancelarii Karnowski&Wspólnik, reprezentującej Magellana, który ma do odzyskania około 9 mln zł.
Wierzyciele się denerwują, ponieważ dla części z nich spłata zadłużenia przez szpital to „być albo nie być”. Iwona Jakubiak potwierdza, że niektórym przedsiębiorcom grozi bankructwo. Choć w niezłych opałach może być też sam powiat. Według szacunków wierzycieli, jeśli szpital nie będzie spłacał zadłużenia, w ciągu 10 lat urośnie ono z 70 do blisko 200 mln zł.

Kluczowe 25 mln zł
Piotr Ruta, starosta śremski, przekonuje, że powiat chce porozumienia z wierzycielami.
- Negocjacje trwają. Mam za sobą kilka spotkań – twierdzi Piotr Ruta.
Dodaje, że próbuje rozwiązać problem zadłużenia, jednak przy 52- milionowym budżecie powiatu sam sobie nie poradzi. Nie ukrywa, że bez rządowego wsparcia może nie dać rady. Kluczowa będzie jednak ugoda z wielkopolskim oddziałem Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), który - zdaniem starosty - częściowo jest winny problemów śremskiej placówki. W 2009 r. szpital miał około 25 mln zł nadwykonań (usług medycznych świadczonych po wyczerpaniu kontraktu), za które fundusz do tej pory nie zapłacił. To wtedy zaczęły się kłopoty placówki. Od 2010 r. sprawę nadwykonań badały prokuratura i ABW, ale do tej pory nie padły żadne zarzuty. Pod koniec zeszłego roku SPZOZ, chcąc odzyskać pieniądze, złożył pozew przeciwko oddziałowi NFZ. W lutym odbyła się pierwsza sprawa. Fundusz zaproponował, że zapłaci placówce ponad 3 mln zł, Ta się nie zgodziła.
- Bez tych 25 mln zł nie będzie w stanie spłacić wierzycieli – podsumowuje Piotr Ruta.
[at]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Firmy płacą za problemy szpitala