Firmy pompują poduszkę finansową

Jacek Kowalczyk
15-06-2010, 00:00

Płynność w firmach rośnie — ich oszczędności pęcznieją, a zadłużenie w bankach spada.

Płynność w firmach rośnie — ich oszczędności pęcznieją, a zadłużenie w bankach spada.

Przedsiębiorcy zwiększają swoją płynność finansową. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, w maju depozyty przedsiębiorstw wzrosły o 6,2 mld zł (do 161,7 mld zł). Oszczędności rosną więc w rocznym tempie 14,7 proc. — to najwyższa dynamika od grudnia 2007 r.

— Maj z reguły przynosi przyrost depozytów firm, jednak w tym roku skala tego przyrostu jest wyjątkowo duża. Prawdopodobnie to skutek dobrych wyników finansowych firm, przy ich ograniczonej skłonności do inwestowania — tłumaczy Andrzej Halesiak, ekonomista Banku BPH.

Wydatki przedsiębiorstw na inwestycje przeżywają bowiem załamanie. W I kwartale 2010 r. nakłady brutto na środki trwałe były o 12,4 proc. niższe niż przed rokiem. Przy tak słabym popycie inwestycyjnym spada też zadłużenie firm. Zobowiązania wobec instytucji finansowych wyniosły na koniec maja 218,5 mld zł i były o 6 proc. niższe niż rok wcześniej. Sam maj przyniósł lekki wzrost zadłużenia, ale ekonomiści tłumaczą to osłabieniem złotego w tym miesiącu (zadłużenie w walutach obcych poszło w górę).

— Efekty kursowe odpowiadają za trzy czwarte całego majowego wzrostu kre- dytów — szacuje Andrzej Halesiak.

Pęczniejące oszczędności i spadające zadłużenie przedsiębiorstw sprawiają, że w górę idą wskaźniki płynności finansowej. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, już na koniec I kwartału przeciętna firma miała tyle gotówki, żeby spłacić natychmiast 38,7 proc. swoich zobowiązań. To wysoki odsetek — optymalny poziom wskazywany przez podręczniki ekonomii i instytucje finansowe wynosi 20 proc.

— Polskie firmy od dawna utrzymują nadpłynność finansową, a ostatnie miesiące jeszcze to zjawisko potęgują. Po drugim kwartale wskaźnik płynności sięgnie 40 proc. — prognozuje Małgorzata Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

Nadpłynność jest krytykowana przez ekspertów, ponieważ duża część przychodów firm leży na kontach zamiast wspierać wzrost gospodarczy. Ta poduszka ma jednak potencjał, żeby na-pędzać gospodarkę w przyszłości.

— Czy firmy ten potencjał wykorzystają, okaże się w III kwartale. Jeśli depozyty będą utrzymywały się na wysokim poziomie, będzie to oznaczało, że walne zgromadzenia zarządów firm zachowały kapitał, bo planują oszczędności. Jeśli jednak płynność spadnie — będzie to znak, że oszczędności poszły na dywidendę i wzrostu inwestycji nie należy się spodziewać — twierdzi Małgorzata Krzysztoszek.

Jacek Kowalczyk

j.kowalczyk@pb.pl % 22-333-99-38

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy pompują poduszkę finansową