Firmy rozgrzeszone ze spadku produkcji przemysłowej

JKW
opublikowano: 21-05-2009, 00:00

W kwietniu przemysł pracował na pół gwizdka. Ale ma mocne alibi — święta wielkanocne.

W kwietniu przemysł pracował na pół gwizdka. Ale ma mocne alibi — święta wielkanocne.

Miało być źle i jest. Według Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) w kwietniu przemysł zanotował potężny spadek produkcji — o 12,4 proc. r/r. Ekonomiści oczekiwali -11,2 proc. To siódmy miesiąc z rzędu, gdy przemysł się zwija.

— Zaskoczenia nie ma: sytuacja gospodarcza nie jest dobra — mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Przerwa świąteczna

W odwrocie jest 26 branż z 34 klasyfikowanych przez GUS. Najmocniej ograniczały produkcję metalurgia, górnictwo i motoryzacja. Poważnych spadków nie ustrzegły się też firmy z branży chemicznej oraz producenci maszyn i urządzeń. W górę poszły m.in. farmacja i elektronika. Łącznie przemysł wyprodukował o 7,1 proc. mniej towarów niż w marcu. Choć trzeba brać poprawkę na kalendarz.

— Kwietniowy, dwucyfrowy spadek produkcji w dużej mierze zaburzony jest wpływem świąt wielkanocnych (przed rokiem wypadły w marcu). Biorąc pod uwagę ogólne ograniczanie aktywności gospodarczej, świąteczna przerwa w większym stopniu niż zazwyczaj mogła stanowić okazję do ograniczenia produkcji — mówi Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku.

Dane oczyszczone z czynników sezonowych są mniej pesymistyczne. W kwietniu produkcja spadła o 8 proc., co jest najlepszym wynikiem od grudnia, kiedy przemysł skurczył się o 7,4 proc. r/r.

— Trudno mówić jeszcze o poprawie, ale wyraźnie widać, że sytuacja pogarsza się coraz wolniej — twierdzi Piotr Bielski.

Rada pomoże

Zdaniem analityków, dane GUS mogą zaważyć na najbliższych decyzjach Rady Polityki Pieniężnej. Wyłaniający się nieciekawy obraz gospodarki przemawia za kolejnymi obniżkami stóp procentowych.

— Potężne spadki produkcji oznaczają, że monetarna śruba będzie dalej luzowana. Pewnie jeszcze nie w maju, ponieważ rada będzie chciała poczekać na najnowszą projekcję inflacyjną stworzoną przez ekonomistów Narodowego Banku Polskiego, ale w czerwcu obniżka o 25 pkt bazowych jest bardzo prawdopodobna —uważa ekonomista BZ WBK.

Zielone światło do takiej decyzji dają też najnowsze dane o cenach producentów —wzrosły w kwietniu o 5,1 proc. (r/r), o pół punktu procentowego mniej, niż miesiąc wcześniej. Inflacja nie powinna więc być w najbliższych miesiącach większym zagrożeniem.

— Słaby złoty podbił inflację na początku roku, ale to zjawisko już wygasa. W najbliższych miesiącach ceny producentów będą dalej hamować — twierdzi Maja Goettig.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JKW

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu