Firmy spożywcze nie godzą się na drogi cukier

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 29-07-2011, 00:00

Wspólnotowy reżim cukrowy się nie sprawdza i powinien być zreformowany — uważają europejskie firmy.

Przetwórcy domagają się liberalizacji unijnego rynku

Wspólnotowy reżim cukrowy się nie sprawdza i powinien być zreformowany — uważają europejskie firmy.

Okazuje się, że z powodu niedoborów cukru i jego wysokich cen cierpią nie tylko polskie firmy spożywcze. Odczucia i obawy producentów żywności są w tym zakresie bardzo podobne w całej Europie. Wobec tego, europejskie firmy spożywcze zamierzają wspólnie walczyć o zmianę niekorzystnej sytuacji na rynku cukru.

Kupą, mości panowie

— Ceny cukru oferowane przez koncerny cukrownicze firmom z branży spożywczej są mocno wygórowane. Koncerny czerpią z tego powodu nieuzasadnione zyski, a firmy spożywcze, zwłaszcza te mniejsze, z polskim kapitałem, odczuwają poważne problemy finansowe. Tak dalej być nie może. Firmy spożywcze z innych krajów UE, m.in. skupione w Europejskim Forum Użytkowników Cukru (CIUS), także odczuwają problemy z powodu niedoborów i dużej zmienności cen cukru. Dlatego CIUS wystosował niedawno do władz Unii Europejskiej pismo z apelem o reformę obecnego reżimu cukrowego w UE, który doprowadził do zaburzenia równowagi między popytem a podażą — informuje Marek Przeździak, sekretarz generalny Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco.

Bruksela musi się liczyć z głosem CIUS, bo organizacja ta skupia firmy spożywcze (wykorzystujące w produkcji cukier), które zatrudniają łącznie 350 tys. osób i odpowiadają za blisko 70 proc. konsumpcji cukru w Europie. Współautorem apelu do władz UE jest też inna duża organizacja — CAOBISCO, która zrzesza europejskich producentów słodyczy i ciastek.

Wszystko wskazuje na to, że argumenty branży spożywczej są przekonujące, bo Komisja Europejska ogłosiła wczoraj kolejną decyzję, która ma pomóc w zwiększeniu podaży cukru na unijnym rynku. Bruksela postanowiła, że kraje UE będą mogły zaimportować dodatkowo 152 tys. ton cukru po obniżonej stawce celnej. Przypomnijmy, że w połowie lipca Komisja Europejska zatwierdziła już import dodatkowych 64 tys. ton cukru po obniżonej stawce.

Ręczne sterowanie

Na razie nie zanosi się jednak na zniesienie krępującego rynek systemu kwotowania.

— Sytuacja na rynku cukru w UE z powodu zbyt niskich kwot produkcyjnych przyznanych poszczególnym krajom jest cały czas napięta. Władze UE starają się uzupełnić jego niedobory, zwiększając kontyngenty na bezcłowy import cukru spoza UE lub zezwalając na sprzedaż w UE tzw. cukru pozakwotowego (przeznaczonego na eksport). Na efekty tych doraźnych działań trzeba jednak dość długo czekać. W wyniku ręcznego sterowania na unijnym rynku cukru sytuacja jest więc bardzo niestabilna. A obecny reżim cukrowy ma obowiązywać aż do 2015 r. — mówi Łukasz Chmielewski, specjalista ds. cukru z FAMMU/FAPA.

Za utrzymaniem reżimu są oczywiście producenci cukru.

— Opowiadamy się za utrzymaniem obecnego systemu regulacji rynku cukru, który jednak musi uwzględniać niezbędne modyfikacje. Postulujemy m.in. włączenie na stałe do legislacji UE możliwości udostępnienia cukru pozakwotowego na rynku wewnętrznym UE, z klarownym mechanizmem uruchomienia w przypadku deficytu na rynku UE. Konieczne jest umożliwienie uzupełnienia braków na rynku europejskim w pierwszej kolejności producentom cukru funkcjonującym w UE, tak, aby w pełni wykorzystać ich potencjał produkcyjny — mówi Marcin Mucha, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy