Czytasz dzięki

Firmy wracają z home office’u

opublikowano: 29-04-2020, 22:00

Zarządcy budynków i pracodawcy szykują się na powrót pracowników. Niektórzy są już na to przygotowani

Po miesięcznym okresie pracy w systemie home office firmy i ich pracownicy tęsknią już za pracą w biurze. Firmy wiedzą, jak należy ją zorganizować, a pracownicy — jak się zachowywać w miejscu pracy. — Na mocy rozporządzenia jest obowiązek zachowania dystansu 1,5 m między stanowiskami pracy. Jest również obowiązek zasłaniania ust i nosa w przypadku pracowników wykonujących bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów. Ponadto pracodawca musi zapewnić jednorazowe rękawiczki czy środki do dezynfekcji rąk — mówi Małgorzata Michalczyk, dyrektor ds. administracji w Colliers International.

W praktyce pracodawcy rozszerzają procedury, zwiększając bezpieczeństwo pracowników. Określają np. zasady dotyczące liczby osób przebywających w biurze przy zachowaniu odległości 1,5 m między stanowiskami pracy, korzystania z części wspólnych, typu sale konferencyjne i kuchnie, czy też obowiązku noszenia masek cały czas czy tylko po odejściu od biurka.

— Płyny do dezynfekcji powinny być łatwo dostępne we wszystkich częściach wspólnych, aby każdy pracownik dezynfekował powierzchnie, które użytkuje. Serwis sprzątający powinien regularnie dezynfekować klamki, włączniki światła, blaty i urządzenia w częściach wspólnych. Trzeba też wprowadzić zasadę ograniczonego ruchu po biurze, unikania dużych spotkań, wspólnego jedzenia posiłków w kuchni, bezpośrednich kontaktów tam, gdzie nie jest to konieczne — uważa Małgorzata Michalczyk.

Jak w szpitalu

Pracownicy Mediseptu, producenta środków do dezynfekcji, profesjonalnych środków czystości oraz toreb do sterylizacji, mogli powrócić do pracy od 20 kwietnia. Nie wszyscy. Firma przestrzega zasady, aby liczba pracowników pozwalała im zachować 2-metrowy dystans. Inną jest „kohortowanie”, czyli takie rozdzielenie zespołów, jak pacjentów w szpitalu — chodzi o to, żeby członkowie jednego zespołu nie mieli styczności z pozostałymi. Jeśli w jakimś pokoju pracowały cztery osoby, a odległości między biurkami uniemożliwiały zachowanie 2-metrowych odstępów, zespół został podzielony — jedna ekipa pracuje przez tydzień w biurze, a druga w domach. W kolejnym tygodniu następuje zmiana.

— Zespoły pracujące przy liniach produkcyjnych nie mają kontaktu z pozostałymi. Dzięki temu, gdy jeden pracownik miał gorączkę, mogliśmy zatrzymać w domu trzech z zespołu do chwili, kiedy nie uzyskał on negatywnego wyniku testu. Przy pozytywnym musieliby przejść na 2-tygodniową kwarantannę. Gdyby pracownicy przemieszczali się między zespołami czy zespoły spotykały się np. podczas przerw, musiałaby stanąć cała fabryka — mówi Waldemar Ferschke, wiceprezes Mediseptu.

Firma - producent środków dezynfekujących i jej wiceprezes, lekarz epidemiolog, mogą się wydać zbyt pryncypialni. Waldemar Ferschke zapewnia jednak, że te zasady sprawdziły się w praktyce: stosujący się do nich pracownicy zaprzyjaźnionej apteki uniknęli zakażenia, mimo że jedna osoba przez kilka dni przychodziła do pracy z niezdiagnozowanym zakażeniem.

Każdy w masce

— Przez cały czas nosimy w pracy maski. Zmieniamy je na świeże, wchodząc do biura i po posiłkach, które każdy je osobno. Traktujemy każdy kontakt z inną osobą jako potencjalne zagrożenie — chronimy siebie, ale też innych, na wypadek, gdybyśmy sami byli zakażeni. Nie przechodzimy między pokojami — kontaktujemy się telefonicznie, mejlowo i przez komunikatory. Dokumenty trafiają do mnie na stolik w korytarzu w foliowej teczce, skąd je odbieram i po założeniu rękawiczek ochronnych podpisuję i chowam z powrotem do teczki, po czym odnoszę ją na ten sam stolik. Po każdej czynności wyrzucam użyte rękawiczki i dezynfekuję ręce. Po przyjściu do biura zakładamy na ubranie fartuchy lekarskie, a wychodząc — fartuchy zostawiamy w biurze. Posiłki dowożone do biura zostawiane są na stole przed budynkiem, skąd pojedynczo je odbieramy — mówi Waldemar Ferschke.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Jego zdaniem newralgiczną rolę odgrywa serwis sprzątający, ponieważ przechodząc przez wszystkie pomieszczenia, może przenosić zarazki między stanowiskami pracy. Dlatego w procedurze firmy po czyszczeniu każdego pomieszczenia (w przypadku open space’ów powinno to być miejsce grupujące np. 2-4 biurka) osoba sprzątająca zdejmuje rękawiczki ochronne i wyrzuca do śmieci, dezynfekuje ręce i przechodzi do następnegopokoju, gdzie przed sprzątaniem wkłada nowe rękawiczki.

— Podobnie jak w szpitalu, gdzie po każdym wyjściu ze strefy pacjenta należy odkazić ręce — wyjaśnia wiceszef Mediseptu.

Testowane w Holandii

W amsterdamskim biurze międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield praca wre już od początku kwietnia 2020 r. Sytuacja spowodowana pandemią stanowiła podstawę do opracowania koncepcji „Six feet office”, której najbardziej charakterystyczną cechą jest wyraźne, wizualne oznaczenie strefy pracy każdego pracownika oraz tras przemieszczania się pracowników. Firma zastosowała dwa kolory wykładziny oznaczające strefy „prywatną” i „ruchu”, aby użytkownicy intuicyjnie mogli zachować między sobą bezpieczną odległość 6 stóp (około 2 m).

— Na podstawie analizy przestrzeni biurowej dobierane są rozwiązania dostosowane do obecnych wymogów bezpieczeństwa. Chodzi m.in. o zaplanowanie ruchu — najlepiej jednokierunkowego, pozwalającego zachować 2-metrowy dystans, a także zastosowanie instalacji ochronnych z pleksi, rozmieszczenie dozowników na środki dezynfekujące i wdrożenie prostych procedur dotyczących bezpieczeństwa — mówi Aleksandra Kozdra, ekspert Cushman & Wakefield.

W zależności od budżetu rozwiązania proponowane najemcom mogą być mniej lub bardziej zaawansowane. Najdroższe wiążą się z ingerowaniem w instalacje czy wprowadzeniem dodatkowych elementów ochronnych. Podstawą jest jednak komunikowanie zasad pracownikom. Zamiast 100-stronicowych podręczników z instrukcjami eksperci proponują zastosowanie czytelnych piktogramów rozmieszczonych w widocznych miejscach, informujących o obowiązujących zasadach: np. o tym, ile osób może równocześnie przebywać w danym miejscu, którędy mogą „bezkolizyjnie” się poruszać, w jakiej kolejności wchodzić i wychodzić, czy choćby o tym, czy w danej chwili mogą skorzystać z toalety czy też już ktoś tam jest (panuje zasada, że w łazienkach i kuchniach może przebywać tylko jedna osoba).

— Sukces zależy także od ludzi. Nie wystarczą procedury i oznakowanie biura. Potrzebna jest społeczna odpowiedzialność zarówno pracowników, jak liderów — mówi Aleksander Szybilski, menedżer działu zarządzania przestrzenią pracy w Cushman & Wakefield w Polsce.

Z doświadczenia z Amsterdamu wynika, że we wzorcowym biurze mieści się o 1/3 mniej stanowisk pracy. Powrót do biura jest dobrowolny, dlatego do firmy nie przychodzą ci, którzy dobrze czują się w trybie home office, oraz osoby, które z przyczyn zdrowotnych należą do grupy podwyższonego ryzyka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane