Firmy wypowiadają wojnę bublom

Anna Bytniewska
opublikowano: 26-10-2010, 00:00

Producenci materiałów budowlanych wzięli się ostro do partaczy, którzy kradną im zyski. Na cenzurowanym są kleje i styropian.

Producenci materiałów budowlanych wzięli się ostro do partaczy, którzy kradną im zyski. Na cenzurowanym są kleje i styropian.

Wśród producentów materiałów budowlanych dzieje się źle. Na tyle źle, że postanowili poddać się samokontroli, by chronić jakość wyrobów oraz uciekające do nieuczciwych producentów zyski, które według szacunków są liczone na setki milionów złotych. Niedawno Stowarzyszenie Producentów Cementu alarmowało, że cement, który trafia na rynek, głównie z niestowarzyszonych zakładów, nie spełnia norm jakościowych. Wczoraj konferencję dotyczącą podobnego zjawiska zorganizował Związek Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa (ZPPMdB) pod egidą Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Dotyczyła pogorszenia się jakości klejów budowlanych i styropianu.

— Zjawisko narasta, m.in. z powodu bezsilności nadzoru budowlanego. Nieuczciwi producenci poczuli się bezkarni — mówi Ryszard Kowalski, prezes ZPPMdB.

— Sama kontrola administracji publicznej nie zagwarantuje tego, że jakość produktów dostępnych na rynku będzie dobra — odpowiada Robert Dziwiński, główny inspektor nadzoru budowlanego.

Nie ukrywa on jednak, że państwo nie ma pieniędzy, by urząd mógł prowadzić analizy jakościowe materiałów dla budownictwa.

Związek we współpracy z Instytutem Techniki Budowlanej przeprowadził więc badania anonimowych próbek wyrobów różnych firm produkujących kleje i styropian. Analizy pokazały, że co trzeci produkt jest niezgodny z deklarowanymi przez producenta właściwościami użytkowymi. GUNB dysponuje listą firm, których wyroby trafiły na czarną listę.

— Wyniki badań przekażemy wszystkim wojewódzkim inspektorom nadzoru budowlanego. Tam, gdzie będziemy mieli do czynienia z nieprawidłowościami, wszczęte zostanie postępowanie administracyjne. Jego konsekwencją może być zakaz sprzedaży produktu, jego wycofanie z rynku, nakaz odkupienia albo zniszczenia — mówi Robert Dziwiński.

ZPPMdB zamierza przekazać wyniki ekspertyz producentom, a w przyszłym roku powtórzyć badania jakości na koszt firm.

— Jeśli się nie zgodzą, będzie to oznaczać, że zła jakość przebadanej obecnie partii ich wyrobów nie była jedynie incydentem — mówi Ryszard Kowalski.

30 grudnia wchodzi w życie nowe prawo, które pozwoli nadzorowi budowlanemu badać próbki materiałów dostępnych na rynku, a nie tych przekazanych przez producenta.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu