Firmy zamieniają Wyspy na południowego sąsiada

Dominika Masajło
opublikowano: 22-02-2017, 22:00

Czechy są o krok od zastąpienia Wielkiej Brytanii na pozycji drugiego odbiorcy polskiego eksportu. Przedsiębiorcy coraz śmielej wchodzą na ten rynek.

Najnowsze prognozy eksperckie wykazują, że w 2017 r. polski handel zagraniczny czekają istotne zmiany. Powód? Brexit. Zapowiadany przez brytyjskie władze proces opuszczania struktur Unii Europejskiej rodzi niepewność polskich przedsiębiorców dotyczącą przyszłości warunków handlu transgranicznego ze Zjednoczonym Królestwem. Efektem tych nastrojów jest wzrost tempa eksportu do naszych południowych sąsiadów. Tym samym niewykluczone, że wkrótce to właśnie Czesi uplasują się na drugiej pozycji na liście głównych odbiorców polskich towarów i usług.

Inna bezpieczna przystań

Pierwsze symptomy spowolnienia tempa eksportu w kierunku Wielkiej Brytanii są już zresztą widoczne. Ze wstępnych szacunków GUS wynika, że w 2016 r. wywóz towarów do Czech rósł w tempie 1,2 proc. rok do roku, podczas gdy na Wyspy mocno wyhamował, wykazując wzrost o jedynie 0,1 proc. w porównaniu rocznym. Od wielu lat Republika Czeska i Wielka Brytania są w ścisłej czołówce odbiorców polskiego eksportu i rywalizują o drugie miejsce w tym zestawieniu. W ciągu ostatnich pięciu lat Zjednoczone Królestwo plasowało się na nim aż czterokrotnie. Na gorszy wynik handlu z Brytyjczykami wpływ ma m.in. kurs franka, który notował historyczne spadki i nadal ulega mocnym wahaniom.

— Nawet po wyjściu Zjednoczonego Królestwa z UE wiele firm będzie chciało kontynuować współpracę z brytyjskim rynkiem. Jednak część branży może stracić zainteresowanie, jeśli nowe regulacje handlowe będą np. nakładały cła czy ograniczenia w wwozie danego typu towarów. W tym kontekście wydaje się, że polskie firmy mogą szukać bezpiecznej przystani w innych krajach. Czechy, jako drugi najbardziej znany kierunek będą z pewnością cieszyły się dużym zainteresowaniem — komentuje Radosław Jarema, szef polskiego oddziału Akcenty, instytucji płatniczej realizującej międzynarodowe transakcje walutowe.

Z danych Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Pradze wynika, że Polska jest trzecim partnerem Republiki Czeskiej, zarówno jeśli chodzi o import, jak i eksport towarów i usług.

Uwaga na ryzyko

Ekspert Akcenty ostrzega przedsiębiorców planujących ekspansję na obce rynki przed ryzykiem walutowym. Również firmy zamierzające rozwijać się na rynkach czeskichpowinny zabezpieczyć się przed skutkami wahań.

— Dla firm rozliczających się z czeskimi kontrahentami bezpośrednio w ich rodzimej walucie istotnym wydarzeniem będzie ukończenie programu interwencyjnego przez Czeski Bank Narodowy (CBN). CBN od listopada 2013 r. utrzymuje koronę nad poziomem 27 CZK/EUR i poprzez interwencje walutowe zapobiega wzmocnieniu jej poniżej tego poziomu. Najczęściej wymienianym terminem zakończenia reżimu interwencyjnego jest połowa obecnego roku. Zakończenie programu interwencyjnego najprawdopodobniej będzie połączone z wysoką zmiennością korony nie tylko w stosunku do euro, ale także wobec innych walut. Najprawdopodobniej w drugiej połowie tego roku korona wzmocni się znacząco wobec złotego, a kurs przekroczy poziom 0,167 PLN/CZK, ostatnio notowany w 2013 r. — wyjaśnia Radosław Jarema. Jego zdaniem, aby zminimalizować ryzyko kursowe, warto stosować transakcje zabezpieczające kurs wymiany, w jakim firma realizuje kontrakt.

— Wielu przedsiębiorców korzysta z nich przy każdej większej umowie, nie chcą bowiem tracić na ewentualnych niekorzystnych wahaniach kursów. Zabezpieczenie forwardem gwarantuje marżę na kontrakcie, a tym samym pozwala łatwiej i lepiej planować finanse firmy — uważa Radosław Jarema.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy zamieniają Wyspy na południowego sąsiada