Firmy zdały egzamin

Łukasz Świerżewski
04-06-2004, 00:00

W ciągu ostatnich 15 lat w polskich firmach wydarzyło się tyle, ile w zachodnich w czasie całego wieku.

Szczęśliwe przejście polskiej gospodarki od systemu centralnie planowanego do wolnego rynku to w dużej mierze zasługa firm — twierdzą przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych (PKPP).

— Przez ostatnie 15 lat polscy przedsiębiorcy nauczyli się tego, czego ich koledzy w krajach zachodnich uczyli się przez ponad 100 lat. Trochę nie mieli wyboru, ale przede wszystkim bardzo chcieli — twierdzi Małgorzata Krzysztoszek, szefowa ekspertów PKPP.

Wszystkiego po trochu

Zmiana ustroju wyzwoliła bowiem ogromną przedsiębiorczość Polaków.

— W pierwszych latach 2 mln osób rozpoczęło działalność gospodarczą. Wtedy nie tylko zakładaliśmy firmy, ale zarazem przebudowywaliśmy całe życie. Widzieliśmy, że wszystko się wokół zmienia i nie warto już siedzieć na starych miejscach. Sprzyjała nam słabość administracji oraz brak regulacji ograniczających działalność. Do startu nie potrzeba było żadnych pieniędzy — opowiada Janusz Palikot, prezes Polmosu Lublin, który w 1989 r. założył pierwszą firmę.

Od tego czasu gospodarka przeszła pełny cykl koniunkturalny. W ciągu kilku lat — od 1990 r. do 1995 r. — przeszliśmy ze stanu głębokiej recesji do boomu gospodarczego. Potem nadeszła stagnacja wywołana w dużej części kryzysem rosyjskim.

Mimo to firmy stale rosły w siłę. Od 1993 r. przychody przedsiębiorstw zwiększyły się czterokrotnie. Cykl koniunkturalny wpływał jednak na dochodowość przedsiębiorstw i ich skłonność do inwestycji. Do 1998 r. łączny zysk firm rósł. Załamaniu uległ najpierw w 1999 r., a potem w latach 2001 i 2002. Okres największych inwestycji w polskiej gospodarce to z kolei lata 1995-98.

Potrzeba entuzjazmu

— Dziś Polska wchodzi w fazę ożywienia porównywalną z latami 1992-93 — twierdzi Stanisław Kubielas, ekspert PKPP.

Firmy przetrwały chude lata 2001-02, są już zrestrukturyzowane i mają zgromadzone środki na nowe inwestycje.

— Kończy się czas restrukturyzacji. Teraz trzeba skupić się na tworzeniu jak najlepszego klimatu inwestycyjnego i na bu- dowaniu nowych firm — uważa Jan Krzysztof Bielecki, prezes Pekao SA.

— Potrzeba, by zadziałały te same bodźce co 15 lat temu. Czas wydaje się odpowiedni, gdyż weszliśmy do Unii Europejskiej, co może obudzić aspiracje Polaków. W zakresie regulacji prawnych część postulatów przedsiębiorców spełnia ustawa o swobodzie gospodarczej. Potrzebne nam jest jednak realne przywództwo, którego brakuje, zmiany w administracji oraz łatwiejszy dostęp do tych pierwszych 100 tys. zł na rozpoczęcie działalności — twierdzi Janusz Palikot.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy zdały egzamin