Fiskalizm państwa wzrasta

Jacek Zalewski
27-10-2003, 00:00

Trudno być zadowolonym z podatkowych rozstrzygnięć, jakie dokonały się w parlamencie. Tym bardziej, że większość poprawek, jakie zgłaszałem, głosami koalicji, przepadła. Ta ustawa rzeczywiście obniża obciążenia podatkowe pewnym grupom, ale pozostałym, stanowiącym zdecydowaną większość — podnosi. Dzieje się tak wskutek zniesienia wielu ulg, przy jednoczesnym utrzymaniu stawek, braku waloryzacji przedziałów dochodowych i kwoty wolnej. W efekcie więc fiskalizm państwa wzrasta.

Druga sprawa, która ogromnie niepokoi, to zagrożenia dla budżetu. W moim przekonaniu wpływy budżetowe, jeżeli wiele osób zdecyduje się na skorzystanie z nowej formy opodatkowania, zwanej w uproszczeniu CIToPITem, mogą ulec znacznemu obniżeniu. Zarazem nie zaproponowano przecież praktycznie żadnych oszczędności, które by ten ubytek rekompensowały. Wszystkie proponowane oszczędności mają być czynione od roku 2005, co jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, bo przecież chyba już wszyscy zdają sobie sprawę, że sytuacja już jest, a nie będzie za rok, dramatyczna.

Z całą pewnością można stwierdzić, że zaproponowane przez koalicję rozwiązania nie są żadnym nowym modelem podatkowym, nie są nawet podwalinami pod nowy, spójny system podatkowy. Są przedłużeniem dotychczasowej polityki, pełnej wyjątków i sprzeczności.

R. Zagórny poseł PO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Fiskalizm państwa wzrasta