Fiskus czyha na ulgi podatkowe

JK, PAP
opublikowano: 26-11-2010, 00:00

66 mld zł wyparowało z budżetu w 2009 r. z powodu przywilejów podatkowych. Niektóre mają być przycięte.

66 mld zł wyparowało z budżetu w 2009 r. z powodu przywilejów podatkowych. Niektóre mają być przycięte.

Ministerstwo Finansów (MF) gorączkowo poszukuje pieniędzy na łatanie coraz większej dziury budżetowej. I zlustrowało istniejące ulgi podatkowe. Wspólnie z Bankiem Światowym wyliczyło, że w 2009 r. z powodu rozmaitych preferencji fiskalnych budżet stracił 65,9 mld zł, co stanowiło 4,9 proc. naszego PKB.

Kwota, która pozostała w kieszeniach podatników stanowiła 26,3 proc. wszystkich wpływów podatkowych (250,1 mld zł).

— Działania rządu zmierzają do ustabilizowania finansów publicznych. Preferencje podatkowe także muszą być poddane dyscyplinie — uważa Jacek Rostowski, minister finansów.

Przypomniał, że parlament pracuje już nad tzw. regułą wydatkową, ograniczającą wzrost nowych wydatków sztywnych i elastycznych.

— Będziemy mieli mechanizm blokujący eksplozję wydatków — mówi minister finansów.

Przyznał jednak, że obecnie nie ma jasnej wizji, jak w tworzonym systemie ująć preferencje podatkowe.

Jest jednak bardzo prawdopodobne, że część ulg i przywilejów zniknie. Wiceminister Maciej Grabowski podkreślił, że niektóre z nich nie są efektywne, są wykorzystywane przez inne grupy podatników niż zakładano, cele części z nich są niejasne.

— W tej chwili ministerstwo nie wychodzi z propozycją likwidacji przywilejów, lecz należy rozważyć ich dalsze funkcjonowanie — powiedział Maciej Grabowski.

Thomas Laursen z Banku Światowego stwierdził, że Polska ma duże możliwości oszczędności fiskalnych.

Jarosław Neneman, były wiceminister finansów (obecnie w zespole doradców prezydenta Komorowskiego) uważa, że koszty przywilejów są wysokie, a ich efekty bywają wątpliwe.

— Często korzyści z ulg płyną nie tam, gdzie zakładano — mówi Jarosław Neneman.

Bank Światowy i MF wskazują, że wyczerpał się sens ulgi na internet i "nie stanowi ona zachęty do zakupu tego typu usług".

Ana Cebreiro, ekonomistka z OECD, jako przykład błędnie ukierunkowanej preferencji wskazuje z kolei ulgę na dzieci.

— Nie mogą z niej korzystać osoby płacące niskie podatki — podkreśla Ana Cebreiro.

Prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów, podpowiada, że warto przyjrzeć się preferencjom w PIT.

— Gdyby zlikwidować zwolnienia w PIT oraz nałożyć podatek dochodowy na rolników, to budżet zyskałby ponad 10 mld zł rocznie — mówi prof. Modzelewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JK, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fiskus czyha na ulgi podatkowe