Pełen wymiar kary za pustą fakturę

26-12-2016, 22:00

Fiskus przywraca sankcje za nierzetelne rozliczenia VAT i nawołuje do korekty, zanim wkroczy z kontrolą. Zdaniem ekspertów, to nie odstraszy oszustów

O jedną trzecią więcej zapłaci przedsiębiorca urzędowi skarbowemu, jeśli wpłaci podatek od towarów i usług (VAT) niższy, niż powinien. Tę sankcję, która zacznie obowiązywać od przyszłego roku, określono w znowelizowanej ustawie dodatkowym zobowiązaniem podatkowym. Wyniesie dokładnie 30 proc. zaniżonej należności. Sankcja ma być nakładana nie tylko za zaniżenie należnego VAT, ale także za zawyżenie odliczanego podatku naliczonego przy nabywaniu towarów czy usług.

CUDA:
Zobacz więcej

CUDA:

Roman Namysłowski, doradca podatkowy, partner w Crido Taxand, uważa, że kara w VAT raczej nie wywrze większego znaczenia na oszustach. — Skoro obecnie, gdy zostaną złapani, wyegzekwowanie podatku graniczny z cudem, to większym cudem będzie wyciągnięcie od nich kwoty dwa razy większej — mówi doradca. ARC

Procedura ma polegać na tym, że naczelnik urzędu skarbowego albo kontroli skarbowej określa prawidłową wysokość należności (lub odliczenia) i ustala kwotę dodatkowego zobowiązania odpowiadającego 30 proc. wspomnianego zaniżenia bądź zawyżenia. Niższą karę przewidziano dla tych podatników, którzy po zakończeniu kontroli lub w trakcie postępowania podatkowego skorygują nieprawidłową deklarację i wpłacą brakujący podatek lub oddadzą zwrócony im nienależnie. W takich przypadkach sankcja ma wynieść 20 proc.

Wyjątki od reguły

Kary uniknie ten przedsiębiorca, który z własnej inicjatywy dokona korekty i właściwie wywiąże się ze zobowiązania podatkowego, zanim fiskus podejmie w tej sprawie działania, czyli przed ewentualną kontrolą czy postępowaniem. — Przepisy nowelizacji dość szczegółowo określają przypadki, w których sankcja w ogóle może zostać nałożona. I tak, przykładowo, jeśli zaniżenie zobowiązania podatkowego wynika ze zbyt późnego momentu rozpoznania zobowiązania podatkowego, wówczas sankcji się nie stosuje — mówi doradca podatkowy Dorota Pokrop, partner w dziale doradztwa podatkowego EY.

Wspomniany wyjątek określono w nowym, dodanym art. 112b ust. 3 pkt 2b. Zgodnie z tym przepisem dodatkowe zobowiązanie nie zostanie nałożone na podatnika, jeżeli nie ujmie on podatku należnego lub naliczonego w rozliczeniu za dany okres rozliczeniowy, ale zrobił to wcześniej lub w okresach następnych po właściwym okresie rozliczeniowym. Pod warunkiem że nastąpi to przed dniem wszczęcia kontroli podatkowej przez urząd skarbowy albo postępowania kontrolnego przez organ kontroli skarbowej.

— Z drugiej strony jednak, katalog przypadków, w których sankcja może zostać zastosowana, jest dość szeroki. Daje to organom podatkowym spore pole manewru — stwierdza Dorota Pokrop. Zwraca ona uwagę, że zaniżenie podatku należnego bądź zawyżenie podatku naliczonego nie musi wynikać z prawomocnego wyroku.

— Wystarczy decyzja podatkowa stwierdzająca taką sytuację i już na tym etapie organ będzie miał prawo naliczyć sankcję. Budzi to istotne obawy, że nawet w sytuacji, kiedy to podatnik ma rację, ale swoich praw musi dochodzić przed sądem, sankcja będzie wymierzona. Co prawda po prawomocnym, pozytywnym orzeczeniu zarówno kwota podatku, jak i sankcji powinna zostać podatnikowi zwrócona, ale może zająć to bardzo dużo czasu. Są to więc przepisy o tyle groźne, że nie wszystkie podmioty będą w stanie udźwignąć ciężar sankcji do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia i zbankrutują, zanim cała sprawa się rozstrzygnie i dowiodą swoich racji — ocenia Dorota Pokrop.

Nietrudno o spór

Nowela wyłącza ponadto spod sankcji niewłaściwe rozliczenie VAT z powodu popełnionych w deklaracji podatkowej błędów rachunkowych lub oczywistych omyłek. Uwzględnia też zasadę niekarania podwójnie za to samo przewinienie. Dodatkowym zobowiązaniem nie zostanie obciążony przedsiębiorca, który ponosi odpowiedzialność za ten sam czyn zaklasyfikowany jako wykroczenie lub przestępstwo skarbowe.

— Wyjątki od stosowania dodatkowego zobowiązania dotyczą zatem trzech przypadków: podatnik podkuli ogon i grzecznie zapłaci podatek na żądanie kontrolujących — jeszcze przed wszczęciem kontroli podatkowej nieprawidłowości będą wynikać z błędu rachunkowego lub oczywistej pomyłki — która, jak zakładam, będzie jedynie tworem teoretycznym, lub podatnik wykaże podatek, ale w niewłaściwym miesiącu.

Jeżeli jednak przedsiębiorca wejdzie w spór z organem podatkowym, sankcja będzie automatyczna — komentuje doradca podatkowy Roman Namysłowski, partner w Crido Taxand. Jego zdaniem, przy obecnym stopniu skomplikowania przepisów, o taki spór nietrudno. Jednocześnie zauważa, że na pewno kara nie wywrze większego znaczenia na oszustach.

— Skoro obecnie, gdy już zostaną oni złapani, wyegzekwowanie podatku i tak graniczny z cudem, to większym cudem będzie wyciągnięcie od nich kwoty dwa razy większej. W ich przypadku sankcja wyniesie 100 proc., a nie 30 proc. — ocenia Roman Namysłowski. Tak wysoką karę nowela zapowiada w przypadkach zaniżenia zobowiązania podatkowego, a także zawyżenia kwoty zwrotu VAT na podstawie faktur zawierających kwoty niezgodne z rzeczywistością.

Wtedy fiskus nałoży sankcję w wysokości 100 proc. podatku naliczonego wynikającego z tego rodzaju faktur. Takie konsekwencje grożą również za obniżenie podatku na podstawie faktur wystawianych przez podmioty nieistniejące oraz zawierających dane o transakcjach nigdy nieprzeprowadzonych, czyli dokumentujących czynności pozorne, mające na celu obejście przepisów. Resort finansów, autor zmian, określa tę podwyższoną stawkę sankcji jako konsekwencję świadomego uczestnictwa w oszustwach podatkowych i osiągania nieuprawnionych korzyści majątkowych kosztem budżetu państwa.

— Dla tak działającej grupy „przedsiębiorców” sankcja jedynie nieznacznie podniesie poziom ryzyka. I raczej nie będzie instrumentem odstraszającym. Kary będą zatem płacili uczciwi, którzy ośmielą się postawić fiskusowi — prognozuje doradca z Crido Taxand. Wraz z uchwaleniem rozwiązań sankcyjnych w ustawie o VAT wprowadzono też zmianę w przepisach Ordynacji podatkowej dotyczących karnych odsetek. Przyjęto, że podwyższona stawka odsetek za zwłokę nie będzie stosowana do zaległości w podatku od towarów i usług w przypadku, jeżeli na podatnika zostanie nałożone dodatkowe karne zobowiązanie.

Kiedyś było 500 proc.

Resort finansów podkreśla, że wprowadzane rozwiązania mają przekonać podatników, że rzetelne i staranne wypełnienie deklaracji podatkowej leży w ich interesie, a w razie nieprawidłowości warto samodzielnie ją skorygować. Kary mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne. Jednocześnie, jak przypomina MF, podobne sankcje istniały już w ustawie o VAT, a zostały uchylone nowelizacją z 7 listopada 2008 r. Kiedyś wynosiły nawet 500 proc. Według resortu, w związku ze skalą występujących obecnie nadużyć w tym podatku zasadne jest przyjęcie tego mechanizmu mającego na celu poprawę ściągalności podatku.

Bez sięgania wstecz

Zgodnie z nowelą ustawy o VAT, przepisy o dodatkowym zobowiązaniu za nierzetelne rozliczenie podatku nie odnoszą się do okresów rozliczeniowych przypadających przed 1 stycznia 2017 r. W efekcie określone w niej sankcje będą nakładane za nieprawidłowości powstałe w okresach rozliczeniowych poprzedzających tę datę.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Pełen wymiar kary za pustą fakturę