Fiskus mocniej dokręci śrubę

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 08-07-2009, 00:00

W tym roku obyło się bez podwyżek podatków, ale w przyszłym już się nie uda.

Podatki stawiają Polskę w czołówce rankingu opresyjności systemu

W tym roku obyło się bez podwyżek podatków, ale w przyszłym już się nie uda.

Mamy nowy budżet. Rząd przyjął przygotowany przez resort finansów projekt nowelizacji ustawy budżetowej na 2009 r. Z grubsza wszystko się składa. Dochody spadają o 30,1 mld zł, wydatki o 20,1 mld zł, a deficyt rośnie o 9 mld zł. Ale problemy finansów publicznych zostają te same.

Budżet na styk

Największe kontrowersje dotyczą tego, że rząd podniósł planowane dochody państwa z tytułu wypłaty funduszy unijnych. Do kasy państwa ma wpłynąć z Brukseli nie 33,6 mld zł, jak zakłada obowiązująca od początku roku ustawa budżetowa, lecz 41,8 mld zł.

— Korekta wynika ze zmian kursowych. Plany dochodów były ustalane, kiedy euro było tańsze niż obecnie. Dzięki korzystniejszemu przeliczeniu dostaniemy więc więcej pieniędzy — tłumaczy Jacek Rostowski, minister finansów.

Ale taki scenariusz zakłada, że zaplanowane na ten rok unijne fundusze wykorzystamy w 100 proc. Ponadto spora część deficytu budżetowego została zamieciona pod dywan, czyli wyrzucona poza budżet. Najlepszym przykładem jest decyzja rządu, by budżet nie wypłacił 10 mld zł Krajowemu Funduszowi Drogowemu, który ma zapożyczyć się na własną rękę. W podobny sposób rząd podchodzi np. do dotacji dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

— Dotacja jest mniejsza niż w ubiegłym roku, tymczasem potrzeby funduszu rosną. Dlatego nowelizacja nie zmienia faktu, że wyraźnie rośnie nam deficyt całego sektora finansów publicznych. W tym roku może on sięgnąć 6 proc., wobec 3,9 proc. w 2008 r. — twierdzi Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium.

Płacz i płać

Niestety, wszystko wskazuje na to, że następne lata będą jeszcze trudniejsze. Tym razem nie obejdzie się bez podwyżek podatków. Wydaje się, że rząd przygotowuje grunt.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Podnoszenie podatków to ostateczność. Jeżeli się na to zdecydujemy, będzie to oznaczało, że jest to działanie niezbędne, aby zachować stabilność finansów publicznych — mówi Jacek Rostowski.

Według Łukasza Tarnawy, szefa ekonomistów PKO BP, wzrost podatków jest nieunikniony.

—Ujednolicanie stawek VAT, podnoszenie progów w PIT, selektywne podwyżki akcyzy czy podwyżka składki rentowej — trudno powiedzieć, jaka polityczna decyzja zostanie podjęta — mówi Łukasz Tarnawa.

Bardzo możliwe, że będziemy też płacić więcej na służbę zdrowia. Jacek Paszkiewicz, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), zapowiedział, że zamierza przekonywać ministra finansów do podniesienia od początku 2011 r. składki zdrowotnej o 0,25 pkt proc. Jego zdaniem, w przyszłym roku NFZ jeszcze sobie poradzi z ubytkiem dochodów, jednak za dwa lata nie będzie miał czym załatać dziury.

— Zwiększenie składki z 9 do 9,25 proc. oznaczałoby 1,5 mld zł dodatkowych wpływów. Pozwoli to na utrzymanie stanu finansowego na poziomie nie niższym niż dotychczas — twierdzi prezes NFZ.

Tymczasem już obecnie Polacy są jedną z nacji najmocniej obciążonych podatkami w rozwiniętym świecie. Według szwajcarskiego Institut Constant de Rebecque, który przebadał systemy podatkowe trzydziestu krajów zrzeszonych w OECD, mocniej dociśnięci są tylko Włosi i Turcy. Według Indeksu Ucisku Podatkowego, ich kraje uzyskały 6 pkt, tylko o 0,1 pkt więcej niż Polska.

— Podatki są u nas nie tylko stanowczo za wysokie, ale też system jest wyjątkowo opresyjny. Ponadto zła jest jego struktura, za mocno opodatkowana jest praca w stosunku do konsumpcji. Niestety, nadchodzące podwyżki mogą objąć również pracę — mówi Robert Gwiazdowski, szef Centrum im. Adama Smitha.

Jacek

Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane