Fiskus wsadził firmy na minę

DI
opublikowano: 13-12-2006, 00:00

n Dla uniknięcia niejednoznaczności interpretacji wystarczy, żeby zmieniane przepisy zawierały expressis verbis klauzulę o konieczności zmiany wiążących interpretacji. Innymi słowy, jeśli zmiana jest istotna, to na końcu przepisu powinno się znaleźć zdanie, iż „wprowadzenie niniejszego przepisu znosi dotychczasowe wiążące interpretacje dotyczące następujących artykułów:..(i tu enumeratywnie wymienione)” Dla uniknięcia bałaganu przy tego typu zmianach powinno też być obligatoryjnie ustalone vacatio legis (czas niezbędny dla uzyskania nowych wiążących interpretacji). Prosto, jasno, jednoznacznie. met

n Gdyby to było jasne, proste i jednoznaczne, to nie istniałaby cała szara de facto korupcyjna strefa na pograniczu „doradców” urzędników, prawników, polityków i zwyczajnych kombinatorów. Krótko mówiąc, urzędnicy nie mogliby spraw „załatwiać” w partykularnym interesie, zamiast administrować nimi dla dobra ogółu. To kolejny dowód na to, że z braku wyraźnej, klarownie zdefiniowanej misji instytucji, kierownictwo przejmują „załatwiacze”, tak jak to się stało teraz. Piotr

n Podziwiam ludzi, którzy w tym kraju prowadzą małe firmy. Jak się nie ma kasy na prawników, to jest to równoznaczne ze spacerem po polu minowym. koconmus

n Należę do takiego urzędu, że w jednym budynku są 4 różne urzędy skarbowe, i każdy z nich ma inne interpretacje. Ambroży

n Widać że rząd powoli przygotowuje się do odejścia, i ścina choinki. Gdyby poczekał, aż będą drzewa, miałby i stabilny las, i więcej z tego. W ubiegłym tygodniu zlikwidowałem firmę, i postanowiłem żyć jak biedak, żeby bez dochodów przeżyć jak najdłużej, nie płacąc podatków. Jak będą mieli brzuszki puste, główka zacznie pracować. Mądry przed szkodą

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane