FIT DM: Bank Anglii rozpoczął cykl obniżek stóp procentowych

FIT DM
06-12-2007, 16:18

Takiego zdania są analitycy banku Bear Stearns, którzy prognozują, iż cykl obniżek stóp procentowych rozpoczęty dzisiaj o godz. 13:00 (spadek o 25 p.b. do 5,50 proc.) zakończy się w okolicach 4,00 proc.

Ich zdaniem "gołębio" nastawieni członkowie Banku Anglii będą w większym stopniu akcentować zagrożenia mogące doprowadzić do wyraźnego spowolnienia wzrostu gospodarczego, niż zwracać uwagę na ryzyko wzrostu inflacji. Tym samym stopy procentowe mogą spaść po raz kolejny już w styczniu, a później w II połowie 2008, tak aby na koniec przyszłego roku zbliżyć się do poziomu 4,50 proc. Przypomnijmy, że jeszcze przed dzisiejszą decyzją rynek kontraktów terminowych SONIA wyceniał szanse na obecne cięcie na 80 proc., kolejną obniżkę o 25 p.b. w lutym na 85 proc. i dalszą w maju na 75 proc. Tak czy inaczej, inwestorzy i analitycy mają czas do przemyśleń i najpewniej weryfikacji swoich strategii dotyczących przyszłych notowań brytyjskiego funta. Niewątpliwie zacznie on tracić swoją pozycję spekulacyjnej waluty (przez część inwestorów był klasyfikowany w grupie "carry-trade"), co odbije się na jego notowaniach. Dzisiaj po decyzji Banku Anglii kurs GBP/USD zanotował lokalne minimum poniżej poziomu 2,02.

W najbliższym czasie uwaga inwestorów w większym stopniu zostanie jednak skoncentrowana na notowaniach euro. Dzisiaj o godz. 13:45 Europejski Bank Centralny podjął decyzję o utrzymaniu głównej stopy procentowej na poziomie 4,00 proc. Tego spodziewali się uczestnicy rynku, a ewentualna obniżka stóp procentowych byłaby ogromnym zaskoczeniem. Zwłaszcza, że członkowie Europejskiego Banku Centralnego wciąż tkwią w przekonaniu, iż inflacja w najbliższym czasie pozostanie większym zagrożeniem, niż ryzyko spowolnienia gospodarki będące pochodną globalnych tendencji. I to nie zmieniło się także dzisiaj. Podczas konferencji prasowej szef ECB, Jean-Claude Trichet powtórzył, że bank centralny musi być pewny, iż nie dojdzie do wystąpienia tzw. efektów drugiej rundy inflacji. Podniesiona została także prognoza inflacji HICP w 2008 r. do 2,0-3,0 proc. r/r, co oznacza, że bank centralny nie spodziewa się jej spadku poniżej celu (2,0 proc. r/r) w perspektywie najbliższych 12 miesięcy. Nie wykluczono natomiast nieznacznego spowolnienia gospodarki - obecna prognoza PKB zawiera się w paśmie 1,5-2,5 proc. r/r dla 2008 r. i 1,6-2,6 proc. r/r w 2009 r. Ryzyko spadku dynamiki wzrostu nie zostało jednak dzisiaj wystarczająco zaakcentowane. A szkoda, gdyż takimi posunięciami ECB może narazić się na coraz większą krytykę ze strony niezadowolonych z nadmiernej aprecjacji wspólnej waluty na rynkach światowych. Gdyż tak naprawdę Jean-Claude Trichet dał dzisiaj wyraźną zachętę spekulantom. Zwłaszcza jak przyznał, że część członków tego gremium opowiadała się dzisiaj za podwyżką stóp procentowych. Podczas trwania konferencji notowania EUR/USD powróciły powyżej 1,46 odbijając się wyraźnie od dzisiejszego minimum na 1,4529. Można tym samym zaryzykować tezę, iż przedstawiany w ostatnich komentarzach cel (1,45 na EUR/USD) został w zasadzie zrealizowany.

Sytuacja na rynkach międzynarodowych będzie miała też wpływ na zachowanie się złotego, który wczoraj z impetem pokonał poziom 3,60 zł za euro. Niektórzy inwestorzy zdecydowali się, zatem uprzedzić innych, spodziewających się dalszego umocnienia naszej waluty do końca roku. Niewątpliwie pomogły w tym lepsze nastroje na giełdach, które doprowadziły do imponujących zwyżek w Warszawie. Dodatkowo na siebie nałożyły się dwa czynniki - rewelacyjne dane o wzroście gospodarczym w III kwartale, które poznaliśmy w ubiegłym tygodniu i zwyczajowy Rajd Świętego Mikołaja. Z kolei na światowych rynkach było widać, jak duże oczekiwania inwestorów są pokładane w programie rządu USA mającym na celu złagodzenie kryzysu w sektorze "subprime" (dzisiaj o godz. 19:40 jego szczegóły zostaną zaprezentowane przez prezydenta George'a Busha), a także w "dobroczynnym" wpływie obniżki stóp procentowych przez FED podczas zaplanowanego posiedzenia na 11 grudnia b.r. Wydaje się, że jednak rosną szanse na korekcyjne osłabienie się złotego w najbliższym czasie - przede wszystkim względem euro (powrót w rejon 3,60 zł).

A co będzie działo się na pozostałych parach walutowych? Aby odpowiedzieć na to pytanie warto zatrzymać się nad wczorajszym odczytem liczby nowych etatów poza rolnictwem w listopadzie w Stanach Zjednoczonych, opublikowanym przez niezależną firmę ADP. Istotnie figura na poziomie 189 tys. przy jednoczesnej rewizji w górę danych za październik (do119 tys.) może robić wrażenie. Jednak błędem byłaby próba jej antycypacji na rzeczywisty odczyt Departamentu Pracy, który poznamy jutro o godz. 14:30. Spadki subindeksów zatrudnienia w przypadku obu listopadowych wskaźników ISM, wzrost wskaźnika przyszłych zwolnień wg. agencji Challenger, ostatnie dane o cotygodniowym bezrobociu, czy nawet rekordowo wysoka wydajność pracy w III kwartale b.r., raczej nie skłaniają do rewizji jutrzejszych oczekiwań w górę. A tak uczyniły niektóre instytucje podnosząc swoje prognozy do 100-125 tys. z "rynkowych" 75 tys. Paradoksalnie może się nawet okazać, że odczyt będzie niższy, wywołując tym samym małe zamieszanie na rynkach, czytaj osłabienie się dolara. Na taką możliwość wskazuje analiza techniczna. Na parach EUR/USD i GBP/USD doszło dzisiaj do utworzenia się dziennych formacji "młotka" i to w okolicy istotnych wsparć. Tym samym nie można wykluczyć, że EUR/USD zaatakuje jutro okolice 1,4715-1,4750, a GBP/USD powróci w okolice 2,0350. Przy czym większe szanse na wzrosty w dłuższym terminie ma teraz EUR/USD (kluczowe będzie przebicie okolic 1,4750). Ten fakt może jednak negatywnie odbić się na USD/PLN, który niezależnie od możliwego zachowania się EUR/PLN (odbicie do 3,60 zł) pozostanie w konsolidacji wokół 2,45 zł, z której finalnie wybije się w dół. Nie można tym samym wykluczyć, że jeszcze przed końcem roku para ta przetestuje okolice 2,40 zł.

O godz. 15:54 kursy rynkowe wynosiły odpowiednio 1,4624 (EUR/USD), 2,0272 (GBP/USD), 3,5860 (EUR/PLN, 2,4510 (USD/PLN, 2,1720 (CHF/PLN).

Sporządził:
Marek Rogalski
Główny Analityk
First International Traders Dom Maklerski S.A.
www.fitdm.pl

 

 

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: FIT DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / FIT DM: Bank Anglii rozpoczął cykl obniżek stóp procentowych