Flis: W przemówieniu Kaczyńskiego dużo życzeń, mało konkretów

PAP
opublikowano: 01-02-2009, 18:07

W niedzielnym wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego było zaskakująco mało konkretów, a zbyt dużo życzeń - ocenił dr  Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

"W odróżnieniu od sobotniego wystąpienia, które było zaskakujące, bo ta +ekspiacja+ ze strony prezesa Kaczyńskiego była zaskoczeniem, to w niedzielę powstało pytanie, na ile PiS jest w stanie się odróżnić od Platformy Obywatelskiej. Po tej zmianie tonu nie bardzo widać różnicę" - powiedział PAP dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Zdaniem politologa z UJ, w wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego pojawiło się zbyt dużo "życzeń". Zabrakło natomiast argumentów na poparcie ich realizacji przez PiS.

"Spodziewałem się więcej konkretów, które byłyby w stanie przykuć wyobraźnię, a niczego takiego nie dostrzegłem. Wiele wypowiedzi ma aspekt chciejstwa, przykładowo apele do młodzieży, że nikt nie ma lepszej partii dla młodzieży niż PiS, to by wymagało jakichś poważnych konkretów" - podkreślił Flis.

Do chybionych pomysłów prezesa PiS, naukowiec zaliczył poparcie inicjatywy utworzenia dwóch nowych województw oraz ograniczenie kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów do dwóch kadencji. "To są bardzo kontrowersyjne sprawy i przykład na to, jak mało było w tym wystąpieniu poważnego stawiania problemów i jakiejś potrzeby wyróżnienia się" - zaznaczył Flis.

"Hasła typu +nowoczesność+, +rozwój+ i inne tego typu rzeczy, to niestety nie wykracza poza to, co jest oczywiste. Jeśli chodzi o rozwiązania ustrojowe w rodzaju rozdzielenia relacji prezydent- premier, to tutaj nie ma dramatycznego przełomu tylko zmiany kosmetyczne, które nie przemawiają do wyobraźni i mogą być interesujące tylko dla ekspertów" - dodał naukowiec.

W ocenie politologa, prezes PiS znacznie zmienił w niedzielę swój sposób wystąpień publicznych, ale ta zmiana nie poszła w dobrym kierunku.

"Do tej pory Jarosław Kaczyński przemawiał do wyobraźni swoich zwolenników poprzez hasła, z którymi można się było zgadzać albo nie, ale trzeba się było do nich odnieść. Natomiast wygłoszonym w niedzielę głównym przesłaniom nawet nie sposób zaprzeczyć i to było główną słabością tego wystąpienia" - powiedział Flis. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane