Floryda poluje na birmańskie pytony

  • DI
opublikowano: 25-09-2019, 22:00

Władze Florydy chcą zatrudnić 25 łowców, aby rozprawić się z plagą pytonów birmańskich (łac. python bivittatus).

Podwoi to do 50 liczbę łowców tych gadów, które stanowią zagrożenie dla równowagi ekologicznej słynnych Everglades — mokradeł (lasów namorzynowych) — Florydy. Zarząd Gospodarki Wodnej Południowej Florydy (The South Florida Water Management District — SFWMD) potroił też budżet programu z 250 do 750 tys. USD rocznie.

Kandydat na łowcę pytonów musi mieć ukończone 18 lat, być niekarany, posiadać prawo jazdy wydane przez stan Floryda, telefon z lokalizatorem GPS, przydatna będzie także znajomość Everglades. SFWMD oferuje minimalną płacę stanową, czyli 8,46 USD za godzinę, przy maksymalnym czasie pracy 10 godzin dziennie. Łowca otrzyma ponadto 50 USD za schwytanego/zabitego pytona o długości czterech stóp, a za każdą następną dostanie po 25 USD. Ten, kto zlikwiduje pytona pilnującego gniazda z jajami, otrzyma 200 USD (samice pytona co dwa lata znoszą od 30 do 100 jaj). W ramach programu zlikwidowano już ponad 2,5 tys. gadów.

Większość, 787, miała mniej niż 4 stopy długości (około 120 cm), ponad 500 miało od 2,3 do 2,6 m, 37 — od 4,6 do 5,6 m, trzy powyżej 5,6 m, a rekordzista złapany w kwietniu miał ponad 5,7 m długości i ważył ponad 64 kg. Plaga birmańskich pytonów, które żywią się małymi ssakami żyjącymi na mokradłach, odbierając główne źródło pożywienia rodzimym gatunkom drapieżników, rozpoczęła się w 1992 r. — po uderzeniu huraganu Andrew na wybrzeża Florydy uciekły z farmy pytony hodowane dla sklepów z egzotycznymi zwierzętami. Szacuje się, że w południowej Florydzie żyje od 100 do 300 tys. pytonów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu