Forint znów spadał, ale złoty dzielnie bronił kursu

Marek Nienałtowski
04-12-2003, 00:00

W środę złoty, mimo nadal bardzo napiętej sytuacji na Węgierskich rynkach finansowych, nie tylko obronił swój kurs, ale wyraźnie zyskał na wartości. Kurs euro spadł z 4,6790 do 4,6475 zł, wobec 4,6830 zł na wtorkowym zamknięciu. Cena dolara zniżkowała z 3,8720 do 3,8420 zł (na koniec wtorkowej sesji wynosiła ona 3,8575). Inwestorzy zwiększyli zaangażowanie w złote, ignorując całkowicie fakt kolejnej przeceny forinta do euro. Kurs EUR/HUF zwyżkował w ciągu dnia do 275,20 i znalazł się na najwyższym poziomie w historii.

O godzinie 13.00 okazało się, że Ministerstwo Finansów sprzedało inwestorom na aukcji całą pulę 2-letnich obligacji. Popyt na papiery za 2 mld zł wyniósł 2,48 mld zł. Resort poinformował również, że w czwartek na dodatkowej aukcji zaoferuje takie same papiery za 200 mln zł. O godzinie 16.20 dolar wyceniany był na 3,8490 zł, a euro na 4,6620 zł (odchylenie +0,30 proc.). W najbliższym czasie kurs złotego powinien być stabilny.

Nadal słabnie dolar. W środę notowania euro wzrosły do 1,2128. Tak wysokiego kursu jeszcze nie widziano — to kolejny rekord euro w tym tygodniu. Indeks dolarowy ważony sześcioma walutami spadł do najniższego poziomu od stycznia 1997 r. Amerykańska waluta była najsłabsza od 6 lat do nowozelandzkiego i australijskiego dolara, a do funta od 5 lat.

Dolarowi nie zdołały pomóc opublikowane w poniedziałek i we wtorek dane z USA. Powody wyprzedaży amerykańskiej waluty są wciąż takie same. To trapiący Stany Zjednoczone problem podwójnego deficytu oraz bardzo napięta sytuacja geopolityczna. Wzrost kursu EUR/USD to również efekt ostatnich wypowiedzi przedstawicieli zarówno niemieckiego rządu, jak i Bundesbanku o tym, że obecny poziom ceny euro do dolara nie stanowi powodu do niepokoju. Z kolei na wspólną walutę pozytywnie wpływały przedstawione w ostatnim okresie informacje świadczące o poprawiającej się kondycji europejskiej gospodarki. Aktywność sektora usług strefy euro wzrosła w listopadzie w większym stopniu niż oczekiwano. Indeks je obrazujący znalazł się na najwyższym poziomie od października 2000 r. Komisja Europejska podtrzymała swoje prognozy wzrostu PKB dla Eurolandu na IV kwartał tego oraz I kwartał przyszłego roku.

Po południu na rynek dotarły kolejne dane makro z USA. O 14.30 Departament Pracy podał, że wydajność pracy w amerykańskim sektorze pozarolniczym w okresie lipiec- -wrzesień wzrosła o 9,4 proc. wobec 7 proc. w II kwartale (prognozowano, że będzie to 9 proc.) Wcześniejsze szacunki mówiły, że w III kwartale produktywność zwyżkowała o 8,1 proc. Półtorej godziny później okazało się, że aktywność amerykańskiego sektora usług w listopadzie spadła w większym stopniu niż oczekiwano. Indeks ją opisujący zniżkował do 60,1 pkt z 64,7 pkt w październiku (oczekiwano, że będzie to 64,3 pkt). O godzinie 16.20 euro wyceniano na 1,2115 USD.

Teraz, przed atakiem euro na kolejne rekordy, może dojść do korekty spadkowej. Silny techniczny opór na poziomie 1,2125 w środę wytrzymał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Forint znów spadał, ale złoty dzielnie bronił kursu