Forma dobra, gorzej z treścią

Dawid Tokarz
22-01-2010, 07:22

Zbigniew Chlebowski przed sejmową komisją śledczą wypadł świetnie. Dobrze przygotowany, pewny siebie, opanowany. Nie dawał się wyprowadzić z równowagi trudnymi pytaniami, co i rusz pozwalając sobie na  kontrolowany luz. W niczym nie przypominał siebie samego z konferencji prasowej, którą zorganizował dzień po wybuchu afery hazardowej, a która została zapamiętana nie dzięki temu, co mówił, ale dzięki temu, ile razy w jej trakcie nerwowo wycierał pot z czoła. Dzięki tej pozytywnej zmianie, jaka zaszła w byłym szefie klubu PO, podczas wczorajszego przesłuchania można się było skupić na  tym, co mówił. Tym gorzej dla niego.

Okazuje się bowiem, że co najmniej od 2002 r. Zbigniew Chlebowski konsekwentnie przekonywał do rozwiązań korzystnych dla kasyn i salonów gier, czyli właśnie tych sektorów hazardu, w które zaangażowani byli Ryszard Sobiesiak i Jan Kosek, biznesmeni rozpracowywani przez CBA. W latach 2002-03 sprzeciwiał się wprowadzeniu na rynek automatów o niskich wygranych (AoNW). Używał przy tym tych samych argumentów, jakimi posługiwali się operatorzy kasyn i salonów gier, obawiający się agresywnej konkurencji ze strony "jednorękich bandytów". Kiedy po kilku latach okazało się, że obawy były bezzasadne, właściciele kasyn i salonów postanowili wejść na przeżywający boom rynek AoNW. Zrobiła tak m.in. spółka Ryszarda Sobiesiaka. I już w 2007 r. Chlebowski jako jeden z bardzo niewielu posłów nie zagłosował za podwyższeniem podatku od jednorękich bandytów" ze 125 do 180 EUR miesięcznie za maszynę. Dlaczego? Wczoraj nie potrafił sensownie odpowiedzieć.

Nie wytłumaczył się też z tego, że w 2003 r. występował o zmniejszenie 45-procentowego podatku płaconego przez właścicieli kasyn i salonów. W styczniu 2003 r. twierdził w Sejmie, że obowiązywanie tego podatku "spowoduje upadek większości ośrodków". Nic takiego się nie stało. Przeciwnie: wzrosła tak liczba kasyn (z 24 do 27), jak i salonów gier (ze 150 do ponad 250). Kto był największym beneficjentem tego wzrostu? Spółki powiązane z Rysiem i Jankiem, znajomymi Zbyszka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Forma dobra, gorzej z treścią