Formuła 1: książę Monako Albert walczy o utrzymanie wyścigu w Monte Carlo

PAP , DI
opublikowano: 10-08-2022, 06:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Umowa na organizację Grand Prix Monako wygasa z końcem sezonu 2022 i nadal nie wiadomo, czy zostanie przedłużona na kolejne lata. Na liście oczekujących, którzy chcą ją organizować, jest kilka państw i miast. Większość jest gotowa zaakceptować warunki finansowe, jakie trzeba spełnić, by otrzymać licencję FIA i promotora Liberty Media.

– Jesteśmy w stałym kontakcie z księciem Albertem, który nie kryje, że bardzo mu zależy na utrzymaniu rundy F1 w Monte Carlo. Rozmawiamy z organizatorami, omawiamy problemy finansowe, które obecnie są głównym powodem braku porozumienia. Pod uwagę trzeba brać stanowisko innych, którzy płacą o wiele wyższe opłaty licencyjne niż Monako –mówi Stefano Domenicali szef F1.

Opłaty znacznie wzrosły w ostatnich latach, a Monako zawsze płaciło symboliczną stawkę. Teraz, gdy lista chętnych jest długa, organizatorzy z Monako otrzymali ofertę znacznego podwyższenia opłat.

– Książę Albert interweniował w negocjacjach, gdyż przedstawiciele Automobilklubu Monako nadal grają bardzo ostro i stanowczo. W takim przypadku pośrednik był potrzebny, by pomóc stronom dojść do porozumienia – twierdzi Nico Rosberg, mistrz świata F1 z 2016 r., Niemiec mieszkający w Monako, który popiera utrzymanie rundy na ulicznym torze w Monte Carlo.

Runda w Monako nie jest jedyną zagrożoną w kalendarzu na następne sezony. Problemy może mieć także GP Belgii, a GP Francji w sezonie 2023 już zostało skreślone.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane