Fortuna piłką się toczy

Rafał Białkowski
opublikowano: 19-02-2007, 00:00

Piłka jest jedna, a bramki są dwie — mawiał Kazimierz Górski. Przełóżmy jednak ten fakt na pieniądze. Duże pieniądze.

Futbolowy interes przyciąga coraz grubsze miliony

Piłka jest jedna, a bramki są dwie — mawiał Kazimierz Górski. Przełóżmy jednak ten fakt na pieniądze. Duże pieniądze.

Celtic Glasgow, najbliższy sercom polskich kibiców szkocki klub piłkarski, miał rekordowy zysk w drugiej połowie 2006 r. Wyniósł on 26,7 mln EUR. Dla porównania w tym samym okresie 2005 r. zespół odnotował stratę wysokości 1,4 mln EUR. Klub, w którym grają Artur Boruc i Maciej Żurawski, dzięki zakwalifikowaniu się do Ligi Mistrzów, zdeklasował tym samym swojego największego rywala Glasgow Rangers, który zaliczył w drugim półroczu stratę wysokości 2,2 mln EUR

Dziesiątki milionów

Ale co tak naprawdę świadczy o wielkości klubu? Liczba fanów, frekwencja na meczach, transmisje telewizyjne czy wreszcie sukcesy piłkarskie. Jeśli skoncentrujemy się na finansach, Celtic — choć ma niezłe wyniki — przy największych klubach jest jedynie ubogim krewnym. Według rankingu przedstawionego przez firmę Deloitte, analizującej sferę materialną futbolu, największym klubem świata jest Real Madryt, który utrzymał pozycję lidera z zeszłego roku. Jego przychody za sezon 2005-06 wyniosły 292,2 mln EUR. Celtic w tym samym czasie zanotował 85 mln EUR przychodów.

Przez wiele sezonów niekwestionowanym numerem jeden był — Manchester United. To już jednak przeszłość. Hiszpanie potrafią lepiej przyciągać pieniądze.

Hiszpanie to wiedzą

Madrycki Real w ciągu zaledwie czterech lat podwoił przychody. I to nie dzięki przychodom z transmisji meczów, na czym bazują Anglicy i Włosi, ale dzięki reklamom. Sektor ten ma w sporcie ogromny potencjał i przynosi krociowe zyski. Hiszpanie wiedzieli, jak to wykorzystać. Mowa tu nie tylko o Realu, bo zaraz za nim na liście uplasowała się FC Barcelona, która jeszcze cztery lata temu była na trzynastym miejscu.

W raporcie Deloitte czytamy, że w najbliższym czasie spodziewana jest wielka roszada w pierwszej trójce finansowych gigantów. Szczególnie fascynująca i widowiskowa ma być potyczka właśnie między tymi dwoma klubami. Poza nimi o miano najlepszych — według przewidywań rynkowych specjalistów — mają walczyć: Chelsea, Arsenal, AC Milan oraz Juventus.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy