Forum "Twoje Pieniądze": polskie instytucje mogą, ale nie muszą podjąć zagranicznej ekspansji

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 13-10-2005, 20:28

Zdaniem wiceprezesa PKO BP Kazimierza Małeckiego, polskie podmioty mają dostatecznie dużo doświadczenia, by funkcjonować na zagranicznych rynkach. Według prezesa Banku BPH Józefa Wancera, polskie instytucje finansowe nie są zainteresowane ekspansją zagraniczną, ponieważ mają duży potencjał rozwoju w Polsce.

Zdaniem wiceprezesa PKO BP Kazimierza Małeckiego, polskie podmioty mają dostatecznie dużo doświadczenia, by funkcjonować na zagranicznych rynkach. Według prezesa Banku BPH Józefa Wancera, polskie instytucje finansowe nie są zainteresowane ekspansją zagraniczną, ponieważ mają duży potencjał rozwoju w Polsce.

    Przedstawiciele banków uczestniczyli w czwartek w jednej z sesji XI Forum Kapitałowo-Finansowego "Twoje Pieniądze". Próbowali odpowiedzieć na pytania, czy polskie instytucje finansowe mają siłę wystarczającą na zagraniczną ekspansję oraz czy kapitał ma narodowość.

    Jak wyjaśnił prezes Wancer, polskie instytucje mają duży potencjał rozwoju w Polsce, ze względu na niski stopień korzystania z usług bankowych w kraju. Według niego, możliwa jest natomiast ekspansja "wewnętrzna", czyli przejmowanie przez polskie banki pewnych kompetencji regionalnych w ramach międzynarodowych grup kapitałowych. "Polska niewątpliwie odegra taką rolę" - powiedział Wancer.

    Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz uważa, że na polskim rynku bankowym możliwe jest zachowanie równowagi w pochodzeniu kapitału dzięki istnieniu banków spółdzielczych (jest ich 650, czyli 10 razy więcej od banków komercyjnych) i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.

    Podkreślił, że mitem jest twierdzenie, iż banki nie kredytują polskich przedsiębiorstw ze względu na obecność zagranicznych inwestorów. Dodał, że problemy z szerszym kredytowaniem wynikają zarówno z nieumiejętności przedstawiania przez firmy biznesplanów, jak i dużych obciążeń nakładanych na banki, takich jak np. możliwość zaliczania tylko części rezerw do kosztów.

    Pietraszkiewicz zwrócił też uwagę, że w Polsce, choć zmniejsza się liczba kredytów, których spłata jest zagrożona, to wciąż w przypadku przedsiębiorstw - co piąte (20 proc.) nie spłaca kredytów, a w przypadku gospodarstw domowych ok. 10 proc. ma problemy z regularną ich spłatą. Natomiast windykacja długów trwa trzy lata.

    Dodał, że w UE średni portfel złych (zagrożonych) kredytów wynosi 3 proc., a w Polsce - 14 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane