Fotel pół roku czeka na prezesa

Maria Trepińska
opublikowano: 12-06-2006, 00:00

Rada nadzorcza ogłosiła konkurs na prezesa Budryka. 24 czerwca zacznie przesłuchania. Chętnych nie zabraknie.

Już prawie pół roku kopalnia Budryk z Ornontowic koło Gliwic, samodzielna spółka skarbu państwa, nie ma prezesa. Po głośnym odwołaniu jesienią 2005 r. Piotra Czajkowskiego, który wojował ze związkowcami i doprowadził do zablokowania zaplanowanego strajku, kopalnią kieruje Wiktor Paprotny, członek zarządu. W kwietniu rada nadzorcza podjęła próbę wyłonienia prezesa, ale bezskutecznie. Potem Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki, zmienił jej skład. Obecnie jej przewodniczącym jest Artur Krawczyk z Rudy Śląskiej.

— Ogłosiliśmy konkurs na stanowisko prezesa. Na zgłoszenia czekamy do 20 czerwca. Natomiast na 24 czerwca zaplanowaliśmy przesłuchania kandydatów. Liczymy, że do końca tego miesiąca kopalnia będzie miał nowego szefa — mówi Artur Krawczyk.

Lista chętnych

Zainteresowanie objęciem posady prezesa Budryka może być spore. Wśród kandydatów mogą być Jerzy Markowski, były dyrektor kopalni, za rządów SLD-PSL wiceminister odpowiedzialny za górnictwo, oraz Marian Kurpas, obecny członek zarządu Budryka, który w ostatnim konkursie na prezesa uzyskał największą liczbę punktów, ale rywalizację unieważniono. Apetyt na stanowisko ma także Krzysztof Tytko, członek rady nadzorczej kopalni. Z dobrze poinformowanych źródeł wiemy, że ten ostatni nie ma szans, co więcej — może być wkrótce z rady odwołany.

— Nic o tym oficjalnie nie wiem — mówi Artur Krawczyk.

To niejedyna zmiana, która może nastąpić w radzie nadzorczej Budryka.

Zmiany w radzie

W piątek ponad 2-tysięczna załoga kopalni wybierała swoich przedstawicieli do rady nadzorczej na następną kadencję. Zgłosiło się czterech kandydatów: Zygfryd Jaksa i Mirosław Dynak, dwóch obecnych członków, Wiesław Wojtowicz, przewodniczący związku zawodowego Kadra, i Roman Serafin, sztygar. Wyniki głosowania będą znane w poniedziałek.

W Budryku, podobnie jak w innych kopalniach, trwa pogotowie strajkowe. Związkowcy domagają się wypłat nagród za ubiegły rok. Kopalnia wypracowała 5,5 mln zł zysku netto, przy przychodach około 500 mln zł w 2005 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy