Francuscy kierowcy ciężarówek skarżą się na konkurencję z Polski

Michał Kot
24-11-2004, 19:47

Francuskie władze zapobiegły wielkiej manifestacji kierowców ciężarówek, którzy grozili zablokowaniem w środę całego Paryża, ale nierozwiązane pozostają problemy branży, która musi stawić czoło rosnącej konkurencji z Polski i innych nowych krajów Unii Europejskiej.

Kierowcy chcieli w Paryżu dać wyraz swojemu rozgoryczeniu z powodu kłopotów, jakie przeżywa ich branża. Są one spowodowane przede wszystkim tegoroczną zwyżką cen paliw, ale także brakiem konkurencyjności wobec tańszych firm transportowych z innych krajów Unii Europejskiej, w tym z Polski.

Od poniedziałku z całej Francji w stronę Paryża nadciągały konwoje ciężarówek. Organizatorzy protestu, przede wszystkim ze związku zawodowego OTRE, mówią, że było to nawet ponad tysiąc pojazdów, policja - że nie więcej niż 200.

Władze obawiały się, że jeśli ciężarówki wjadą do Paryża, sparaliżują ruch w całym mieście, którego mieszkańcy i tak na co dzień narzekają na korki. Dlatego zmobilizowani przez rząd prefekci departamentów metodami administracyjnymi zatrzymali nadciągające konwoje i "uratowali" stolicę.

Jeszcze bardziej rozgniewani kierowcy nie stracili rezonu i zapowiedzieli, że skierują konwoje do wielkich miast francuskiej prowincji - do Strasburga, Lille, Hawru i Bordeaux. Tam manifestacje mają się odbyć w sobotę.

Minister transportu Gilles de Robien konsekwentnie odmawia spotkania z przedstawicielami OTRE, twierdząc, że związek nie reprezentuje interesów całej branży, a także że nie akceptuje takich metod, jak blokada miast.

Drogowcy nie rezygnują jednak z protestów, ani ze swoich postulatów. Chcą, aby rząd zmniejszył ich obciążenia socjalne i podatkowe, a także uelastycznił czas pracy i wynagrodził zwyżkę cen paliw. Wg wyliczeń organizacji branżowych, po wzroście cen paliwa miesięczny koszt eksploatacji ciężarówki jest większy o 730 euro.

Obecnie francuscy kierowcy mają prawo jeździć tylko 50 godzin tygodniowo - tak surowych limitów nie ma nigdzie w Europie. Nigdzie nie ma też tak wysokich obciążeń fiskalnych, które sprawiają, że francuscy kierowcy nie potrafią sprostać konkurencji z innych krajów UE.

Obecnie 40 procent wymiany między Francją a resztą Unii obsługują francuskie firmy przewozowe; przed pięcioma laty było to 52 proc.

Zdaniem kierowców, będzie jeszcze gorzej, bo "polski kierowca kosztuje pięć razy mnie niż francuski".

Z takiej sytuacji korzystają nie tylko firmy z Polski, ale także z Portugalii i Hiszpanii, a nawet Niemiec, mimo obowiązujących tam wysokich stawek dla kierowców. Zatrudniają kierowców na swoich warunkach, dużo bardziej elastycznych niż we Francji, ale świadczą usługi w całej Unii Europejskiej, zabierając pracę Francuzom.

"Walczymy tylko o to, żeby zarabiać na życie i nie dać się nowym Europejczykom, którzy nie muszą ponosić takich obciążeń socjalnych, kupują benzynę taniej niż my, nie mają takich podatków ani nie są poddawani tak ostrym kontrolom, i zarabiają o wiele mniej - powiedział jeden z kierowców biorących udział w proteście. - Rezultat jest taki, że my jeździmy za 1-1,20 euro za kilometr, a oni, w takich samych ciężarówkach, za 0,70-0,80 euro".

Inny kierowca dodaje: "Wraz z nami może zniknąć z mapy Europy cały francuski transport drogowy. Na nasze miejsce wejdą Polacy i inni kierowcy ze Wschodu. My chcemy tylko tego, żeby państwo dało nam możliwość równej konkurencji".

Związkowcy domagają się ujednolicenia obciążeń fiskalnych w całej Unii Europejskiej.

"Wszyscy powinni być traktowani tak samo. Teraz korzystają ci, co zarabiają nędzne grosze, i nie płacą takich podatków, jak my. Ale największym problemem są ceny paliw - od kiedy wzrosły, nasza praca przynosi tylko straty" - mówi jeden z kierowców.

Sekretarz stanu w resorcie transportu Dominique Bussereau częściowo poparł stanowisko związków, przyznając, że kłopoty branży wynikają z "europejskiej konkurencji".

"To problem Starej Europy przeciwstawionej nowej Europie" - powiedział, "na pocieszenie" dodając, że kierowcy w Niemczech i Włoszech też skarżą się na konkurencję z Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kot

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Francuscy kierowcy ciężarówek skarżą się na konkurencję z Polski