Francuska komunikacja nadal sparaliżowana przez strajk transportowców

PAP
17-11-2007, 15:38

Komunikacja we Francji pozostawała nadal sparaliżowana w sobotę, czwartym dniu strajku francuskich transportowców sprzeciwiających się likwidacji przywilejów emerytalnych.

Sieć państwowych kolei SNCF poinformowała, że na 500 superszybkich pociągów TGV, które miały normalnie kursować w sobotę, w trasy wyjechało jedynie 180. W niedzielę będzie lepiej - koleje zapowiedziały, że wyruszy 250 składów.

Europejskie pociągi Eurostar jeżdżą normalnie, a Thalys mają nieznaczne opóźnienia.

W sobotę we Francji jeździ 40 proc. pociągów regionalnych; ruch w regionie paryskim jest - jak podaje SNCF - "bardzo ograniczony".

Paryż nadal jest sparaliżowany - kursuje tam co piąty pociąg metra i około 40 proc. autobusów i tramwajów - poinformowała rzeczniczka sieci transportu RATP w regionie paryskim.

Pracownicy kolei opowiedzieli się w piątek za kontynuowaniem protestu co najmniej do poniedziałku, mimo że jeden umiarkowany związek zawodowy wzywał do powrotu do pracy.

W piątek późnym wieczorem SNCF zaoferowała związkom procedurę przeanalizowania ich żądań na pierwszym spotkaniu wstępnie zaplanowanym na 21 listopada - dzień po rozpoczęciu zapowiadanego strajku urzędników służby cywilnej i nauczycieli.

Dziennik "Le Monde" podał w sobotę, że chodzi o zgromadzenie wszystkich związków na "rozstrzygające" negocjacje 10 i 12 grudnia.

Rząd nalega, by strajk zakończył się zanim rozpoczną się negocjacje, lecz doradca prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego ds. społecznych Raymond Soubie powiedział w sobotę, że "stopniowe" wracanie do pracy wystarczy.

"Nie stawiamy żadnych warunków. Jeśli są ludzie, którzy mają dobre zamiary, linie porozumienia nie zostaną odcięte. Trzeba po prostu gestu dobrej woli" - powiedział oświadczył doradca.

Strajki, które rozpoczęły się we wtorek wieczorem są próbą sił wobec jednej z kluczowych reform zapowiadanych przez francuskiego prezydenta.

Reforma, dotycząca pół miliona pracowników firm kontrolowanych przez państwo oraz miliona stu tysięcy emerytów już korzystających z systemu przywilejów, ma na celu zniesienie tych przywilejów. Część z uprawnionych może udać się na emeryturę już w wieku 50 lat, a większość - 55 lat.

Reforma dąży do zrównania systemów specjalnych z ogólnie obowiązującym systemem emerytalnym we Francji. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Francuska komunikacja nadal sparaliżowana przez strajk transportowców