Francuskie więzienie dla polskiego biznesmena

Paryski sąd skazał współzałożyciela toruńskiej firmy Consus na siedem lat więzienia „od zaraz” oraz milion euro kary.

Wyrok zapadł w głośnym procesie dotyczącym oszustw podatkowych na paryskiej giełdzie, związanych z obrotem uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla. Francuskie media nazywają tę sprawę „oszustwem stulecia”, bo chodzi o kwotę 283 mln EUR.

Będzie apelacja

Na ławie oskarżonych zasiedli m.in. dwaj znani francuscy finansiści Arnaud Mimran i Marco Mouly. Obaj usłyszeli w czwartek wyrok mówiący o ośmiu latach więzienia i milionie euro kary dla każdego. Jarosław K. dostał tylko o rok mniej, a karę taką samą. Ponadto ukarani muszą zwrócić państwu zaległy podatek wraz z odsetkami. Łącznie oskarżonych było 12 osób. Jarosław K. znany jest w Polsce jako współzałożyciel toruńskiego Consusa, specjalizującego się w obrocie uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla, również na rynkach zagranicznych. „Prezes Consus France będzie odwoływać się od wyroku sądu pierwszej instancji, broniąc swojego dobrego imienia zarówno we Francji, jak i przed europejskimi trybunałami. Wyrok stwarza niebezpieczny precedens dla całego sektora finansowego w UE, ponieważ otwiera drogę do pociągania traderów i maklerów do odpowiedzialności za czyny podejmowane przez klientów” — głosi oświadczenie Consusa.

— W świetle prawa francuskiego nadal obowiązuje domniemanie, że mój klient jest niewinny. Został odprowadzony do więzienia, co obrona natychmiast zaskarżyła. Na rozpatrzenie naszej skargi sąd ma dwa miesiące. Jeśli chodzi o zasądzoną karę, złożona przez nas apelacja wstrzymuje obowiązek jej zapłacenia — dodał, w rozmowie z „PB”, Jean--Marc Fedida, reprezentujący Jarosława K. i firmę Consus.

Broker już przejęty

Francuski proces przełożył się na decyzje biznesowe Consusa w Polsce. Grupa sprzedała kontrolny pakiet w Domu Maklerskim Consus, który specjalizował się w obrocie na rynkach towarowych i był jednym z większych graczy na tym rynku.

— Grupa Consus zrezygnowała z handlu uprawnieniami do emisji CO 2, energią elektryczną i gazem ze względu na niewystarczającą rentowność tego segmentu. Dom maklerski zyskał nowego inwestora, który przeprofiluje zakres jego działalności — takie stanowisko przesłało nam biuro prasowe Consusa. Nowym inwestorem są osoby fizyczne, a wśród nich — dawni pracownicy grupy Consus, a także menedżerowie z firmy inwestycyjnej Ventus. — Pod koniec kwietnia grupa osób fizycznych, wśród nich ja, przejęła kontrolę nad Domem Maklerskim Consus. Grupa Consus S.A. ma dziś poniżej 25 proc. akcji. Firma zmieniła nazwę na Polski Dom Maklerski, zmienia też profil działalności. DM Consus specjalizował się w handlu na rynku towarowym, my zajmujemy się raczej emisjami obligacji i pozyskiwania finansowania dla start-upów — mówi Szczepan Dunin-Michałowski, prezes Polskiego Domu Maklerskiego, który zastąpił w rejestrach sądowych DM Consus. Nowa ekipa brokerów nie przejmuje się przesadnie francuskimi problemami jednego z akcjonariuszy.

— Sprawy mniejszościowego akcjonariusza nie mają, według naszej wiedzy, żadnego wpływu na działalność Polskiego Domu Maklerskiego — mówi Szczepan Dunin- -Michałowski. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Francuskie więzienie dla polskiego biznesmena