Francuzi chcą dokupić SPEC. Tanio, ale z zadatkiem

GRA
opublikowano: 15-06-2012, 00:00

Sprzedać czy trzymać? — takie pytanie zadają sobie pracownicy warszawskiej spółki ciepłowniczej.

Ponad 3 tys. pracowników i byłych pracowników warszawskiego SPEC dostało właśnie akcje swojego pracodawcy. To element umowy zawartej jesienią zeszłego roku, dzięki której francuska Dalkia kupiła od miasta 85 proc. akcji spółki ciepłowniczej. Zgodnie z przepisami prywatyzacyjnymi pozostałe 15 proc. kapitału przysługuje załodze. Przydział papierów właśnie się skończył. A zaczęły — rozważania, co z nimi zrobić. Pracownicy mają dwie możliwości.

Sprzedaj za 100 zł…

Pierwszą — rekomenduje właściciel. Dalkia oferuje bowiem pracownikom możliwość dobrowolnego odsprzedania akcji. „Żeby ułatwić nowym akcjonariuszom zbycie akcji, razem z umową nabycia będą mogli od razu zawrzeć z Dalkia Polska przedwstępną umowę sprzedaży. Sfinalizowanie tej umowy nastąpi zgodnie z prawem dopiero po upływie zakazu zbywania akcji [obowiązuje dwa lata — red.]. Jednak już w ciągu 30 dni po podpisaniu umowy uprawnione osoby otrzymają zadatek wysokości 80 proc. wartości akcji. Pozostałe 20 proc. otrzymają po sfinalizowaniu umowy” — głosi komunikat skierowany do pracowników. Szkopuł w tym, że Dalkia oferuje pracownikom po 100 zł za papier, czyli wartość nominalną, podczas gdy sama płaciła miastu po 200 zł.

— Taką cenę musieliśmy zaakceptować w trakcie negocjacji gwarancji socjalnych, które towarzyszyły prywatyzacji SPEC. Po prostu bardziej nam zależało na uzyskaniu gwarancji zatrudnienia dla pracowników [ostatecznie wynegocjowano 9-letnią gwarancję zatrudnienia — red.] — tłumaczy Grażyna Świerczyńska, przewodnicząca Solidarności w SPEC. Cena pozostawia więc niedosyt, ale pracownik akceptuje ją dobrowolnie. Chyba że zdecyduje się na drugą opcję.

…lub licz na więcej

Drugie rozwiązanie rekomenduje załodze SPEC Witold Sopel, przewodniczący Warszawskiego Związku Zawodowego Ciepłowników.

— Mam 500 akcji SPEC i wolę poczekać z ich sprzedażą przynajmniej dwa lata. Wtedy planuję uzyskać wyższą cenę — argumentuje Witold Sopel. Przypomina, że — zgodnie z umową prywatyzacyjną — Dalkia ma prawo pierwokupu akcji pracowniczych SPEC. A to oznacza, że jeśli Witold Sopel znajdzie nabywcę skłonnego zapłacić mu więcej niż 100 zł za papier, musi przedstawić podobną ofertę Dalkii. A ta może tę cenę wyrównać lub zrezygnować z prawa pierwokupu. Jedyny minus — takiej operacji nie można przeprowadzić przed upływem dwóch lat. Witold Sopel jest umiarkowanym optymistą.

— Z moich rozmów z kolegami wynika, że są chętni do przeczekania okresu blokady. Dodatkową zachętą może tu też być perspektywa dywidendy, która dla emeryta może przecież oznaczać istotny zastrzyk gotówki. Większość planuje jednak sprzedać swoje akcje Dalkii — przyznaje Witold Sopel. Spodziewa się, że większość pracowników wysoko wyceni możliwość otrzymania gotówki już dziś, zwłaszcza że czasy nie są łatwe. SPEC zakończył właśnie program dobrowolnych odejść, z którego skorzystało 640 osób z prawie 1800 dotychczas zatrudnionych. Do pozbycia się akcji już dziś skłoni też część pracowników ich wiek.

— Żeby rodzina nie miała kłopotów z ewentualnym spadkiem — tłumaczy Witold Sopel. Dalkia ma nadzieję, że pracownicy zdecydują się pozbyć akcji.

— Jesteśmy gotowi nabyć całość, czyli 15 proc. akcji pracowniczych. Proces jest w toku i potrwa do 11 stycznia 2014 r. — mówi Pascal Bonne, prezes Dalkii Polska.

1,078 mln Tyle akcji SPEC jest w rękach pracowników. Skup wszystkich (po 100 zł za papier) będzie Dalkię kosztował ponad 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu